Jajeczko częściowo nieświeże

Mimo że pan premier lubi ostatnio rzucać gospodarskim okiem, najbardziej widoczny jest brak owego gospodarskiego spojrzenia – zarówno w skali mikro, jak i makro. Z perspektywy Warszawy mogę podać dziesiątki przykładów zaniedbań, głupoty i braku wyobraźni.

Buduje się mosty bez dojazdów (Północny) i dojazdy bez mostów (kawałek południowej obwodnicy), rozgrzebane są wszystkie wyloty z miasta, a budowa metra sparaliżowała centrum. Czy naprawdę trzeba zamykać wszystkie ulice, a linie poprowadzić tak, żeby zablokować ruch? Czy nie można było ryć 100 m dalej, zamykając jedynie podwórka i zaułki? Po co było wyganiać kupców, gdy przez lata nie można zacząć budowy Muzeum Sztuki w miejscu ich bazaru?

Jakiż złośliwy diabeł nie pozwala na budowę kilkudziesięciu metrów tunelu, który związałby linię średnicową PKP z metrem? Dlaczego minimalne zwężenia w Pruszkowie i Klarysewie przez ponad 30 lat generują korki i nikogo to nie obchodzi? Cóż, z punktu widzenia śmigłowca premiera autostrady są przelotne, a ulice, na których pani prezydent wykrawa kolejne bus pasy dla pojazdów uprzywilejowanych – przejezdne...

Wiadomo, będzie kompromitacja! A przecież dopiero kiedy Euro się skończy, w pełni ujawni się cały obraz Polski nie tyle w budowie, ile do generalnej poprawki.
[pozostało do przeczytania -2% tekstu]
Dostęp do artykułów: