Smoleńsk, samoloty i grube miliony. Zarzuty dla generała M.

W przeddzień 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej zarzuty prokuratorskie usłyszał gen. Lech M., były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, w PRL słuchacz akademii w Moskwie. Aferę dotyczącą organizacji pokazów lotniczych w Radomiu ujawnił już w 2015 roku portal Niezalezna.pl. To właśnie po naszych publikacjach zatrzymano generała, który odegrał wyjątkowo niechlubną rolę po tragedii w Smoleńsku.

9 kwietnia 2019 roku żandarmeria wojskowa dokonała kilku spektakularnych zatrzymań. Jak donosił portal tvp.info, żandarmi pojawili się nie tylko u generała Lecha M., lecz także u szefa oddziału ekonomiczno-finansowego dowództwa generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych Dariusza M. oraz prezesa zarządu stowarzyszenia SWAT płk. rez. Ryszarda P. Jeszcze tego samego dnia cała trójka usłyszała zarzuty przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz przywłaszczenia mienia znacznej wartości. Wszystko w związku z organizacją „Air Show” w Radomiu w latach 2010–2015.
 
Radomskie miliony
O jakie pieniądze chodzi? Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Łukasz Łapczyński poinformował, że łączna kwota stanowiąca nielegalnie zadysponowane mienie wyniosła niemal 8 mln zł. Podejrzani, którym może grozić do 10 lat więzienia, nie przyznali się do zarzucanych im czynów, złożyli wyjaśnienia, a prokurator zastosował wobec nich poręczenie majątkowe. Z informacji podanych przez śledczych wynika, że zarzuty mają związek z nieprawidłowościami związanymi z wyborem organizatora pokazów lotniczych w Radomiu i gospodarowaniem środkami na organizację tamtejszego „Air Show”.
Pokazy te odbywały się w latach 2011 i 2013. W 2015 roku aferę związaną z ich finansowaniem opisał portal Niezalezna.pl; to właśnie po publikacjach Antoniego Zankowicza sprawą zainteresowali się śledczy. Jak pisaliśmy – w roku 2011 Siły Powietrzne na organizacji „Air Show” poniosły koszty ponad 6 mln zł – przy zerowym zysku....
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: