Smoleńsk, samoloty i grube miliony. Zarzuty dla generała M.

KRAJ [Armia, Smoleńsk, śledztwo]

W przeddzień 9. rocznicy katastrofy smoleńskiej zarzuty prokuratorskie usłyszał gen. Lech M., były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, w PRL słuchacz akademii w Moskwie. Aferę dotyczącą organizacji pokazów lotniczych w Radomiu ujawnił już w 2015 roku portal Niezalezna.pl. To właśnie po naszych publikacjach zatrzymano generała, który odegrał wyjątkowo niechlubną rolę po tragedii w Smoleńsku. 9 kwietnia 2019 roku żandarmeria wojskowa dokonała kilku spektakularnych zatrzymań. Jak donosił portal tvp.info, żandarmi pojawili się nie tylko u generała Lecha M., lecz także u szefa oddziału ekonomiczno-finansowego dowództwa generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych Dariusza M. oraz prezesa zarządu stowarzyszenia SWAT płk. rez. Ryszarda P. Jeszcze tego samego dnia cała trójka usłyszała zarzuty przekroczenia uprawnień służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowych oraz przywłaszczenia mienia znacznej wartości. Wszystko w związku z organizacją „Air Show” w Radomiu w latach 2010
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze