Brexit i przyszłość Europy. Czy będziemy mądrzejsi

Choć trudno dziś przewidzieć ekonomiczne i polityczne skutki brexitu, to jednym z pozytywnych jego skutków jest pogłębiona refleksja na temat europejskiej demokracji i integracji w ramach UE. Pytanie tylko, czy europejskie elity będą umiały wziąć sobie do serca te wnioski.

Umowa Theresy May trzy razy została odrzucona przez Parlament. Zbierający się właśnie na specjalnym szczycie Rady Europejskiej przywódcy zdecydują, czy i na jakich warunkach udzielić ponownie zgody na przedłużenie terminu wyjścia. Mnogość technicznych rozwiązań i możliwych rozstrzygnięć jest tak gęsta, że łatwo zapomnieć, iż brexit to nie tylko formalne ustalenia dotyczące daty wyjścia i regulacje handlowe, ale też ogromny kryzys wiary w Unię Europejską. Tylko naiwni mogą wierzyć, że ten problem dotyczy wyłącznie Wielkiej Brytanii, a wraz z wyjściem Zjednoczonego Królestwa z UE do wspólnoty powróci optymizm znany z czasów, gdy święciła one swoje największe tryumfy.
Już kilka tygodni po ogłoszeniu wyniku referendum zaczęły ukazywać się książki, których celem było wyjaśnienie czytelnikom, co się tak naprawdę wydarzyło. Jak w każdej wydawniczej nawale, związanej zwykle z ważnymi wydarzeniami, ukazało się sporo pozycji odtwórczych i bezwartościowych. Jednak nieliczne z nich wniosły istotny wkład w dyskusję na temat kryzysu, który przeżywają zachodnioeuropejskie demokracje. Wartością tych książek jest to, że starają się one pokazać głębsze społeczne przyczyny brexitu, które często znajdują się poza horyzontem bieżącej polityki. Po drugie, problemy w nich opisywane mogą być zauważalne w całej Europie, nie tylko w Wielkiej Brytanii, a ich rozwiązanie może być dużo trudniejsze niż znalezienie politycznego kompromisu dotyczącego brexitu.

Ludzie skądś i ludzie skądkolwiek
Jedną z ciekawszych pozycji, które ukazały się po brexicie, jest książka „The Road to Somwhere” brytyjskiego dziennikarza i intelektualisty Davida Goodharta. Autor jest...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: