PiS nokautuje, czyli trzymanie się ziemi kontra fantasmagorie. Opozycja sama zapędziła się w pułapkę

KRAJ [PiS, program, powrót do źródeł]

Trzymanie się ziemi przez PiS, czyli dzieci, pensja, możliwość startu młodych, wyższa emerytura dla starszych i autobus koło domu. Kontra wydumane narracje opozycji interesujące tylko ją samą – o 4 czerwca, niedostatecznej europeizacji, braku demokracji oraz krzywdach LGBT. Zwykli Polacy, którzy przeciętnie interesują się polityką, dalecy od ideologicznych emocji, w większości mieszkający poza wielkimi miastami, otrzymali znowu racjonalne powody, by zagłosować na PiS. Taki efekt w zamierzeniach spowodować miała konwencja PiS i ogłoszone nowe pomysły tej partii. A te, które nie były całkiem nowe, dobrane zostały tak, by w ustach polityków PiS brzmiały zdecydowanie bardziej wiarygodnie, niż gdy głosi je konkurencja. Kluczowe dla powodzenia konwencji partii rządzącej było skierowanie jej programu do tej części Polaków, która może być nim zainteresowana. Tych, którzy bywają – mówiąc słowami piosenki Jana Krzysztofa Kelusa – „na przystanku PKS-u, kawał w bok od szosy
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze