Kulturalni barbarzyńcy

Miesiąc temu moi znajomi chcieli wybrać się na dancing w jednej ze znanych warszawskich restauracji, takiej z rzekomymi „tradycjami”. Normalna sprawa w karnawale. Niestety w tym czasie doszło do mordu na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, prezydent ogłosił żałobę narodową i oczywistą konsekwencją było to, że wszelkie huczne imprezy zostały odwołane. Moi znajomi – prawi patrioci – przyjęli to ze zrozumieniem. Nawet nie przyszło im do głowy, by mieć pretensje do kogokolwiek.

Postanowili przełożyć spotkanie i wybrać się ponownie w okolicy Walentynek, 15 lutego. Zamówili stolik i uznali sprawę za załatwioną. Niestety – i teraz okazało się, że w dzień
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: