Norwescy porywacze dzieci. Gigantyczny biznes czy troska o najmłodszych?

Bezprecedensowe wydalenie z Norwegii polskiego konsula Sławomira Kowalskiego ponownie zwróciło uwagę Europejczyków na skandaliczny proceder odbierania dzieci przez okryty złą sławą norweski urząd Barnevernet. Wszystko wskazuje na to, że polski dyplomata stanął na drodze bezwzględnemu biznesowi, którego zyski można liczyć w dziesiątkach milionów euro rocznie.

Pod koniec stycznia 2019 r. norweskie ministerstwo spraw zagranicznych podjęło decyzję o wydaleniu z Norwegii polskiego konsula Sławomira Kowalskiego. Dyplomata znany był ze skutecznej walki z urzędem Barnevernet o prawa polskich dzieci. Udzielił pomocy aż 150 polskim rodzinom. Zdaniem norweskich władz przyczyną decyzji o wydaleniu była „niezgodna z rolą dyplomaty działalność konsula w kilku sprawach konsularnych, w tym jego niewłaściwe zachowanie wobec funkcjonariuszy publicznych”.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal TVP.info, 28 stycznia w Oslo doszło do spotkania przedstawicieli dyplomacji krajów UE ws. konsula Kowalskiego. Według źródeł portalu państwa te ujęły się za Polakiem. Z urzędem Barnevernet fatalne doświadczenia ma bowiem wiele krajów unijnych, m.in.: Włochy, Węgry, Bułgaria, Rumunia, kraje bałtyckie i Wielka Brytania.

Piernik i pedofil
W listopadzie 2015 r. światem wstrząsnęła dramatyczna historia pochodzącego z Rumunii Mariusa Bodnariu i Norweżki Ruth, którym Barnevernet – czyli norweska agencja ds. opieki nad dziećmi – odebrał pięcioro potomstwa: dwie córki w wieku 10 i 8 lat, dwóch synów – 5 i 2 lata oraz trzymiesięczne niemowlę. To były dramatyczne chwile: pod dom zajechały dwa czarne auta, które pierwszego dnia zabrały starszą czwórkę, a następnego dnia – karmionego jeszcze piersią synka. Powód? Ukaranie przez rodziców klapsem jednego z dzieci oraz „indoktrynacja” dzieci „radykalnym chrześcijaństwem”. Ów „radykalizm” polegał na tym, że Ruth i Marius – zielonoświątkowcy – uczyli synów i córki modlitw. Ponadto, jak doniósł...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: