Przeklęli mnie

Jeśli w najbliższym czasie nie pojawi się tu mój felieton, to wiedzcie Państwo, że zapewne spadł mi na głowę fortepian albo podczas wizyty w drewnianym kościele z dachu wywaliła na mnie cegłówka, albo do redakcji „GP” wpadł piorun kulisty i mnie powalił. Nie żartuję, zostałem przeklęty. Ale po kolei. Oprócz pisania do „GP” prowadzę od jakiegoś czasu programy w TVP3. W nadawanym w paśmie ogólnym programie „Twój wybór” rozmawiam z politykami i publicystami o tym, co tam w Polsce piszczy.

Zapraszamy wszystkie strony debaty publicznej, nikogo nie czołgamy, nie zadajemy pytań o rzeczy nieistotne. Ostatnio przestała przychodzić ekipa z PO, cóż, to „ich wybór”. W
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: