Jak wykuwała się czerwona burżuazja. Listę najbogatszych po latach czyta się zupełnie inaczej

Dodano: 01/01/2019

KRAJ [Lista najbogatszych, afery, bankructwa]

Byli działacze PZPR i tajni współpracownicy komunistycznych służb specjalnych przez lata figurowali w rankingach najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”.  W ostatnim czasie niektórzy z nich nadal są na tych listach, jednak największe nasycenie ludzi o podejrzanej proweniencji miało miejsce w na początku lat 90. Ranking najbogatszych Polaków po raz pierwszy pojawił się w Polsce w 1990 roku na łamach tygodnika „Wprost”. – Pomysł przedstawiania kreatywnych biznesmenów – jak się wówczas ich nazywało „prywaciarzy” – rzucił pod koniec lat 80. Stefan Kisielewski. Opisywaliśmy ich działalność na łamach „Wprost”, a lista najbogatszych pojawiła się po moim pobycie w USA. Tam, w redakcji „Forbesa”, rozmawiałem z dziennikarzami, którzy tworzyli ranking najbogatszych, i stwierdziłem, że warto zrobić coś takiego u nas – mówi nam Marek Król, redaktor naczelny „Wprost” w latach 1990–2006. – Niektórzy z nich nie chcieli być na tej liście, a niektórzy wręcz przeciwnie,
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze