Od Kanadyjczyka do knura Napoleona. Sylwetka Grzegorza Schetyny

Ludzie [Przewodniczący PO, postkomunizm]

Długa droga Grzegorza Schetyny do obecnej pozycji w polityce zaczęła się w momencie, gdy zrezygnował z działalności w Solidarności Walczącej. Zaczynał ją jako asystent wojewody wrocławskiego Janisława Muszyńskiego. – Nie wiem, jak można się tak moralnie zdegradować. 30 lat temu byłem przekonany, że przyjmuję do pracy uczciwego człowieka, dziś widzę polityka chroniącego interesy oligarchii, człowieka niezdolnego do sprawowania jakiejkolwiek funkcji publicznej – mówi dziś „Gazecie Polskiej” Janisław Muszyński. – Mistrz zakulisowych intryg. Gracz, który nie zna skrupułów. Choć jest mało medialny, a większość Polaków nie zna nawet jego nazwiska, w Platformie Obywatelskiej znaczy więcej od Jana Rokity, a na polskiej scenie politycznej niepostrzeżenie stał się jedną z najbardziej wpływowych postaci – tak o Schetynie pisał w 2005 roku Piotr Lisiewicz w „Gazecie Polskiej” w artykule pt. „Richelieu z Platformy”. Trzynaście lat później Schetyna jest pierwszoplanową postacią PO
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze