Bartoszewski miał rację?

Bartoszewski miał rację. Kto by pomyślał. Zawsze wydawało mi się, że nigdy nie zgodzę się na tak radykalne określenie ludzi działających w polskiej przestrzeni publicznej, pomyliłem się. Bo ostatnio czytam obrzydliwe wynurzenia Nurowskiej, żeby obić komuś ryj. Słucham pełnych chamstwa i jadu bredni Wałęsy o Kaczyńskim, patrzę na nagonkę PO i jej dziennikarzy na Kałużę i jego rodzinę. No i myślę – tu trzeba użyć słów Bartoszewskiego. To jest po prostu bydło. Pytanie, na ile to nowa jakość? Trochę jest.

Bo oczywiście można to nazwać powtórką Palikota. Tyle że PO kiedyś udawała, iż ona i Palikot to osobne twory. Dziś jedzie po bandzie. Ma w tym swój konkretny cel.
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: