Sędzia w koszulce reprezentacji

Kiedy przed sądem w Gdańsku pojawił się pozwany przez Jarosława Kaczyńskiego Lech Wałęsa w koszulce z napisem „konstytucja”, wydawać się mogło, że to tylko kolejny happening byłego prezydenta. Ale przecież to, że Wałęsa popiera prawą i lewą nogą wszystko, co wiąże się z koncepcją „antypis”, było wiadomo jeszcze wiele lat przedtem, zanim PiS w ogóle powstał.

Najlepszym tego dowodem były słynne słowa: „Wy nie wiecie, jak oni daleko zaszli” oraz „Ja nie mogę ich wpuścić do biura”, wypowiedziane przez Wałęsę na chwilę przed tym, jak Donald Tusk głośno zastanawiał się, czy „SLD nie skrewi”, a Waldemara Pawlaka dręczyło, że odwołanie rządu z powodu ujawnienia przez
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: