Resortowy pisarz. Tajemnica Vincenta Severskiego

Autor powieści szpiegowskich. Ekspert. Celebryta. I jednocześnie pochodzący z resortowej rodziny esbek ścigający opozycję w latach 80. Tak najkrócej można scharakteryzować Vincenta Severskiego, a właściwie Włodzimierza Sokołowskiego, używającego pseudonimu, którym posługiwał się w komunistycznej bezpiece. Dziś billboardy z jego wizerunkiem i reklama jego książki wiszą w centralnych punktach wielu miast Polski.

Historia działalności Włodzimierza Sokołowskiego stała się znana dopiero po odtajnieniu znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej akt komunistycznego wywiadu. Kariera Sokołowskiego jest podobna do karier innych esbeków, którzy po 1989 r. zmienili legitymacje służbowe z SB na UOP. Daje też odpowiedź na pytanie, dlaczego tak trudno w Polsce było przeprowadzić lustrację i dekomunizację. Warto przy tym podkreślić, że Włodzimierz Sokołowski, tudzież inne „gwiazdy” komunistycznej bezpieki, które później przeszły do służb III RP, poszły w ślady swoich rodzicieli – byli synami wojskowych lub funkcjonariuszy służb specjalnych PRL. W jednej z rozmów dla „Gazety Wyborczej” Sokołowski stwierdził: „W wywiadzie nepotyzm jest złotem. To jest jedyna instytucja, gdzie korzystne jest wprowadzanie kolejnych pokoleń. Dzieci oficerów są lepiej przygotowane do pracy w zawodzie, także psychicznie”.

Syn jak ojciec
W oficjalnej biografii Włodzimierza Sokołowskiego zamieszczonej na stronie wydawnictwa Czarna owca, w którym wydaje swoje książki, czytamy: „Urodził się w Warszawie w rodzinie oficera Wojska Polskiego. W młodości interesował się ekstremizmem lewicowym i sam sympatyzował z ruchami trockistowskimi. Studiował prawo na UJ, a następnie w Warszawie, gdzie poznał między innymi Lecha Falandysza, Janusza Kochanowskiego i Ryszarda Kalisza. Był oficerem wywiadu PRL i RP, działającym przez 26 lat pod przybraną tożsamością. W 1982 roku ukończył Ośrodek Kształcenia Kadr Wywiadowczych jako jeden z prymusów. W 1990 roku...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: