Własny polski biznes

Nie ma żadnej windy do sukcesu w biznesie. Trzeba wejść po długich schodach, dobrze, gdy możemy skorzystać z poręczy. Tą poręczą może być franczyza, czyli własny biznes oparty na cudzym, sprawdzonym pomyśle. Tylko jak ten biznes zacząć? Ta droga jest o tyle lepsza od zupełnie własnego planu, że bezpieczniejsza (aż 80 proc. franczyz przeżywa pięć lat, a tylko 20 proc. biznes rozwijany od zera). Dodatkowo, jak wynika z corocznego „Raportu o rynku franczyzy w Polsce”, przygotowanego przez PROFIT system i Franchising.pl, Polacy cenią sobie bezpieczeństwo inwestowania w biznes. Gdy biorą pod uwagę franczyzę, oczekują, że spotka ich daleko idąca pomoc ze strony franczyzodawcy, że biznes będzie najpierw bezpieczny, a potem oczywiście opłacalny. Wtedy są w stanie wyjąć z kieszeni nawet 200 tys. zł (średnia dla inwestycji we franczyzę). Mimo że franczyza jest pojęciem anglosaskim, to na lokalnym polskim rynku aż 80 procent z 1,2 tys. pomysłów do wzięcia to czysto polskie koncepty. To cieszy.

Wejście do sieci franczyzowej to dostęp do cennej wiedzy, która co prawda kosztuje (opłaty franczyzowe), ale i tak mniej, niż kosztowałyby nas własne błędy. Inwestycja w znaną markę na pewno zwiększa bezpieczeństwo. Osobom, które zastanawiają się nad tym, czy bardziej się opłaca otworzyć biznes pod znanym szyldem, czy działać na własną rękę, radzę porównać to do zakupu piły tarczowej z instrukcją obsługi i bez. Po co ryzykować?

Teoria, że ludzie są racjonalni i oceniając ryzyko inwestycyjne, ważą wszystkie za i przeciw, upadła niedawno z hukiem niczym równościowe idee komunizmu. Nie jesteśmy chłodni i logiczni jak komputery. Przeciwnie. Prognozy dotyczące dalekiej przeszłości tworzymy zwykle na podstawie wyrywkowych danych z bardzo niedawnej przeszłości i kompletnie nieistotnych czynników. Prowadzenie firmy pod rozpoznawalną marką kojarzy się zwykle z korzyściami typowo wizerunkowymi, natomiast ja widzę w tym konkretne pieniądze. Po pierwsze,...
[pozostało do przeczytania 41% tekstu]
Dostęp do artykułów: