Mieszkańcy mają dość pustych obietnic. Kandydatka na prezydenta Nowego Sącza

Dodano: 30/10/2018

Kraj [Rozmowa przed II turą]

Rozmawiając z ludźmi, znam ich potrzeby, i na tej podstawie buduję swój program, w związku z czym moje obietnice wyborcze nie są bez pokrycia. Dla składanych deklaracji szukam środków i staram się je znajdować – mówi Iwona Mularczyk. Rozmawia Paweł TuniaWskazując na różnice między Pani programem a tym proponowanym przez Pani kontrkandydata – Ludomira Handzela – w walce o fotel prezydenta Nowego Sącza, na co zwróciłaby Pani szczególną uwagę? Program dla Nowego Sącza to są te wszystkie projekty, które można zrealizować także poprzez współpracę z rządem. W jego zakres wchodzi realizacja kilku inwestycji dla miasta. Mój program był opracowywany na podstawie ścisłej współpracy z mieszkańcami miasta, dużo z nimi rozmawiam. Moją kampanię prowadziłam dwutorowo. Pierwszym etapem były konsultacje z mieszkańcami, w tym także z poszczególnych osiedli, i na podstawie tych spotkań doszłam do wniosku, że konieczne jest stworzenie mapy potrzeb inwestycyjnych.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze