O dobrej i złej pedofilii 

PUBLICYSTYKA [GŁUPCY, KONIUNKTURALIŚCI, CYNICY I „GW”]

„Gazeta Wyborcza” ogłosiła newsa. I, jak to zazwyczaj u niej bywa, news w godzinę okazał się fejkiem. Tym razem chodziło o tajną zmowę PiS i Kościoła, mającą na celu wykreślenie z rejestru pedofilów księży. Kłamstwo? Tak. Ale udało się „GW” sprowokować kilkugodzinny wylew najbardziej prymitywnego antyklerykalizmu. Zapewne tylko o to chodziło.    Warto jednak zauważyć, że temat pedofili w Kościele regularnie wraca. I trzeba się nad tym pochylić. Rzeczywistość nigdy nie jest idealna. Zło zawsze znajdzie dla siebie miejsce. Czy Kościół jest wolny od pedofili? Niestety nie. Tak jak nie jest wolny od korupcji, złodziei itd. Dokładnie tak jak każda instytucja tego świata. Warto tylko znać proporcje. Niegdyś pewien kapłan dobrze to skomentował. Księża są jak samoloty – mówi się głównie o tych kilku, którzy upadli, a nie o tych dziesiątkach tysięcy, którzy nadal wykonują swoje zadania. Oczywiście konsekwencją tego jest też powinność Kościoła, bezpardonowa walka z czarnymi
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze