Nie zamierzam być drugim Palikotem

Gdyby nasze państwo było tak zorganizowane, że prawo jest proste, urzędnicy nastawieni są na niesienie pomocy przedsiębiorcom, a nie – jak bywa obecnie – traktujący ich jak potencjalnych przestępców, to urząd Rzecznika nie byłby pewnie do niczego potrzebny. Nasz premier i rząd doszli jednak do wniosku, że jeśli Konstytucja dla biznesu ma wejść w życie, trzeba powołać kogoś, kto dopilnuje, by faktycznie zaczęły obowiązywać generalne zasady z niej wynikające – mówi Adam Abramowicz. Z rzecznikiem małych i średnich przedsiębiorców rozmawia Maciej Pawlak.

Czy urząd Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców jest faktycznie potrzebny?
Próbowaliśmy w Polsce różnych sposobów, by doprowadzić do stanu pewnej normalności w działalności gospodarczej. Każdy kolejny rząd, który powstawał, deklarował wsparcie dla takich zmian, dla uproszczenia procedur…

Pamiętamy choćby słynną komisję Palikota („Przyjazne państwo”), która nie osiągnąwszy większych sukcesów, odeszła w niebyt.
Byłem w niej członkiem z ramienia PiS. Przedsiębiorcy pokładali w tej komisji pewne nadzieje, ale sam Palikot użył jej jako trampoliny do robienia swojej kariery. Skuteczność tej komisji, podobnie jak innych podobnych pomysłów poprzednich władz, okazała się faktycznie niewielka. I doszliśmy do pewnej ściany. Nie zamierzam być kolejnym Palikotem. Gdyby nasze państwo było tak zorganizowane, że prawo jest proste, urzędnicy nastawieni są na niesienie pomocy przedsiębiorcom, a nie – jak bywa obecnie – traktują ich jak potencjalnych przestępców, to urząd Rzecznika nie byłby pewnie do niczego potrzebny. Nasz premier i rząd doszli jednak do wniosku, że jeśli Konstytucja dla biznesu (Kdb) ma wejść w życie, trzeba powołać kogoś, kto dopilnuje, by faktycznie zaczęły obowiązywać generalne zasady z niej wynikające. Chodzi o domniemanie niewinności przedsiębiorcy w sporach z urzędem – a więc o to, że wszelkie wątpliwości, które nie dadzą...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: