Gdyby nie afera VAT, żylibyśmy w lepszym kraju

Państwo straciło ponad 262 miliardy złotych. To jest olbrzymia suma i nie może być tak, że ci, którzy odpowiadają za ten stan, pozostaną bezkarni – mówi Marian Banaś, wiceminister finansów, szef Krajowej Administracji Skarbowej. Rozmawia Dorota Kania


Została powołana komisja śledcza ds. wyłudzeń VAT-u, obyły się już pierwsze posiedzenia. Czy Pana zdaniem ta komisja jest potrzebna, skoro drastycznie została ograniczona działalność mafii VAT-owskiej?

Mając na uwadze to, co działo się w czasach rządów PO-PSL, uważam, że ta komisja jest niezwykle potrzebna. Przypomnę tylko, że w 2007 roku luka podatkowa w VAT wynosiła 8,9 proc., a po wygraniu wyborów przez partię Donalda Tuska zaczęła ona gwałtownie rosnąć. Na przestrzeni ośmiu lat wzrosła do 23,9 proc. i z tego właśnie powodu państwo straciło ponad 262 mld złotych. To olbrzymia suma i nie może być tak, że ci, którzy odpowiadają za ten stan, pozostaną bezkarni.

Przewodniczący komisji śledczej poseł Marcin Horała podczas pierwszych posiedzeń zapowiedział, że komisja wystąpi o dokumenty także do Ministerstwa Finansów.

Ministerstwo będzie w pełni współpracować z komisją i dostarczy wszystkie dokumenty, o które ona będzie wnioskować. Wcześniej MF przekazało kilka tysięcy stron dokumentów do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.

Czego one dotyczą?

Między innymi prac legislacyjnych prowadzonych w Ministerstwie Finansów w latach 2008–2015. Są wśród nich także pisma sygnalizujące nieprawidłowości, które były kierowane do ministerstwa przez przedstawicieli poszczególnych branż; związana z nimi korespondencja, dokumentacja prac zewnętrznych i wewnętrznych zespołów, analizy, wyliczenia i audyty w zakresie między innymi luki VAT.

Czy komisja śledcza znajdzie dowody pozwalające na skuteczne ukaranie winnych?

To będzie zależało od zgromadzonych dowodów...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: