Profanacja ofiar NKWD na Litwie. Nielegalne poszukiwania

Litewskie władze prowadzą śledztwo w sprawie nielegalnych poszukiwań szczątków ofiar komunistycznych represji. Kilka tygodni temu odnaleziono rozkopane groby i porozrzucane szczątki ludzkie. Wcześniej w tym miejscu byli przedstawiciele Fundacji „Niezłomni” ze Szczecina, co potwierdzają wstępne ustalenia. Litewskie władze chcą zwrócić się o pomoc prawną do polskiego wymiaru sprawiedliwości.


Czarna archeologia, jak określa się nielegalne wykopaliska, jest według ONZ jednym z najbardziej dochodowych przestępczych procederów. Zaraz po handlu bronią, narkotykami i ludźmi. Zazwyczaj dotyczy poszukiwania dawnych monet i rabowania grobów. Sprawa „czarnej archeologii” pojawiła się w ostatnim czasie na Litwie, w związku z poszukiwaniami miejsc pochówku Żołnierzy Wyklętych zamordowanych przez NKWD.

Rozkopane groby
Trzy tygodnie temu prof. Ilona Vaškevičiūtė, archeolog z Uniwersytetu Wileńskiego, pojechała na miejsce poszukiwań, które miały być prowadzone przez polski Instytut Pamięci Narodowej. Ze zdumieniem zobaczyła rozkopaną ziemię i porozrzucane szczątki.
„Widać było, że nie kopali profesjonaliści, jama nie ma uformowanych brzegów, dookoła są rozsypane kosteczki. Gdy zapytaliśmy leśniczego, który naszej ekspedycji wskazał te miejsca, kto tu kopał, dowiadujemy się, że »kilka tygodni temu była tu rodzina jednego możliwie tu zakopanego żołnierza z Polski, i to oni tu kopali«. Nie mamy wiadomości, czy na pewno znaleziono ciało, brak dokładniejszych informacji, ale ślady kopania i pozostałe kości są widoczne” – napisała prof. Vaškevičiūtė w notatce, która trafiła do Komisji Naukowej Archeologii Republiki Litewskiej, a następnie została przekazana litewskim władzom.
Sprawa jest niezwykle bulwersująca, ponieważ zezwolenie na poszukiwania właśnie w tym miejscu otrzymali naukowcy z IPN. Od dwóch lat prowadzą oni na Litwie intensywne prace poszukiwawcze. Także w miejscu, gdzie w 4 lutego 1945 r....
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: