Powrót Solo. „Gwiezdne wojny” znów królują!

Kultura [Film]

W 1977 r. na kinowym ekranie pierwszy raz ukazały się słowa: „Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce...” i już kilka chwil później publiczność szeroko otwierała oczy na widok ogromnego gwiezdnego niszczyciela, przez kilka sekund wypełniającego pole widzenia. Takich efektów specjalnych nikt wcześniej nie oglądał. Pierwszy film z fali Kina Nowej Przygody – zatytułowany początkowo po prostu „Gwiezdne wojny”, jeszcze bez podtytułu „Nowa nadzieja” – stał się przełomem i obiektem kultu nie tylko ze względu na te efekty. Scenarzysta i reżyser George Lucas miał bardzo ambitną i klarowną wizję: postanowił stworzyć mitologię nowych czasów. Świadomie czerpał przy tym z kulturowych archetypów – ileż razy opowiadano wcześniej historię o zwykłym chłopcu ze wsi, który wyrusza w wielką podróż i wypełnia swoje przeznaczenie, ratując księżniczkę i cały świat przed wielkim złem? W filmie nie zabrakło wyrazistych bohaterów, na czele z głównym antagonistą Darthem Vaderem i archetypicznym
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze