6 czerwca 2018

Gdańska PO wymyśliła, by w autobusach i tramwajach niektóre przystanki, związane z historią Solidarności, zapowiadał puszczany z taśmy Lech Wałęsa. Moim zdaniem zdecydowanie lepszy byłby w tej roli Adam Michnik. Gwarantowałby, że pasażerowie przejadą więcej przystanków. Nie dość, że lepiej poznają historię, to i komunikacja zarobi więcej. Adamowicz znowu na prezydenta!

Tymczasem Wałęsa dokonał czynu patriotycznego, mianowicie wziął udział w pobiciu dwóch Szwedów, a to celem pozyskania telefonu komórkowego. „Bolek do reszty zwariował? Pobił Szwedów, mimo tego, że sławna szwedzka akademia przyznała mu Nobla?” – pomyśleli Państwo odruchowo. Otóż nie tym razem nie
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: