Sabotaż, praca z agentami i brak ochrony służb. Jak nie chroniono dawnego Bumaru

Pod koniec września 2011 roku członek delegacji polskiego giganta zbrojeniowego biorący udział w rozmowach w Kolumbii został napadnięty. Skradziono mu laptopa z istotnymi dla bezpieczeństwa RP informacjami. Sprawa została zamieciona pod dywan – ustaliła „Gazeta Polska”.

Dawna grupa Bumar (obecnie Polski Holding Obronny) przez wiele lat była istotnym elementem bezpieczeństwa RP. Zrzeszając kilkadziesiąt spółek z sektora zbrojeniowego, odpowiadała za produkcję sprzętu i broni dla polskiej armii (dziś taką rolę pełni Polska Grupa Zbrojeniowa). Za rządów PO-PSL Bumar mógł podpisać kilka intratnych kontraktów zbrojeniowych m.in. w Kolumbii, Brazylii, Peru i Kamerunie. Do zawarcia tych umów jednak nie doszło. Jedyny podpisany kontrakt eksportowy – na sprzedaż wozów zabezpieczenia technicznego do Indii – do dziś nie został zrealizowany, a od pięciu lat prześwietla go prokuratura. Ze śledztwa „GP” wynika, że działania państwowego giganta zbrojeniowego nie tylko były sabotowane (również wewnętrznie), lecz także nie obejmowano ich żadną ochroną służb specjalnych – Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) i Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Informacje potwierdził m.in. Dariusz Dębowczyk, w latach 2008–2012 wiceprezes dawnego Bumaru odpowiedzialny za sprawy handlowe. – Nie otrzymywaliśmy ze służb nawet opinii na temat naszych kontrahentów – przyznał w rozmowie z „GP”.

Skuteczny system przeciwlotniczy
Dwa tygodnie temu „GP” ujawniła, że w latach 2011–2012 dawny Bumar był bliski zawarcia korzystnej umowy na sprzedaż uzbrojenia do Kolumbii. Wartość kontraktu mogła opiewać nawet na miliard złotych. Działania polskiego giganta zbrojeniowego wspierał francuski handlarz bronią Pierre Dadak. Z kolei z ramienia Bumaru koordynowała je Halina L. – Kolumbia rokowała bardzo dobrze – przyznaje Dębowczyk, który uważał Amerykę Południową za atrakcyjny rynek dla Bumaru. Zresztą to właśnie dzięki niemu Ministerstwo Obrony...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: