9 maja 2018

Dwa teksty sąsiadujące ze sobą na portalu Gazeta.pl. Pierwszy zatytułowany „Oskarżam marszałka”. Mocno brzmi! Tym bardziej jak się przeczyta treść: „Marek Kuchciński – druga osoba w państwie, jeden z najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości, przemówił do ludzi językiem Adolfa Hitlera”. Przemyski hipis został nowym Adolfem, któż by się spodziewał? A obok news: „Hoser jak Piłat. W imię polityki umywa ręce”. Czyli jednak jest szansa dla udręczonej Polski! A tkwi ona w tym, że PiS wysługuje się biskupom. Niekoniecznie musi nam rządzić Hitler. Może tylko Piłat. Optymistyczne!


Kolejny tytuł, tym razem na Wyborcza.pl: „Rafał Matyja, twórca projektu IV RP: Prawdziwa zbrodnia Kaczyńskiego? Nie krew, ale niemoc i destrukcja”. No więc Matyja jest w tym samym stopniu twórcą projektu IV RP co Michnik z Kuroniem byli twórcami KOR.

Syn małżeństwa milicjantów i brat ormowca Jerzy Owsiak napisał do Iwony Hartwich, co ogłosiła się reprezentantką niepełnosprawnych i okupuje Sejm. Obiecał, że przekaże jej pieniądze, które zarobił na swojej książce, tylko niech Hartwich założy stowarzyszenie lub fundację. I dodał: „To może gwarantować Wasz głos w SPRAWIE!!”. Akurat co do „głosu”, to obawy Owsiaka są zupełnie niepotrzebne, bo ta pani składa się wyłącznie z głosu, czyli PR-owego darcia japy w obecności kamer. Za podobne zachowanie w Sejmie, zakwalifikowane zapewne jako akt terroru, rodzice Owsiaka zlaliby ją przykładnie pałą. Zaś brat ormowiec przyskrzynił za naruszenie porządku publicznego.

Święto 3 Maja sprawia co roku mediom problem. Jak tu zinterpretować je antypisowsko? No bo było tak, że patriotyczna mniejszość w Sejmie, wbrew dominującym w nim zdradzieckim mordom, finansowanym przez obcych, podstępem uchwaliła patriotyczny akt. Wydawało się, że najgłupszej w historii wypowiedzi o 3 maja w wykonaniu Jerzego Millera nie da się przebić. W 2012 roku przemawiał on z wiarygodnością na miarę jego smoleńskich badań: „...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: