Prezydent ze „Ścieżki Obrzydlistwa”. Biedroń łączy SLD z fanami Rafalali

Były działacz SLD Robert Biedroń nie ma choinki, nie zna kolęd, a na Wigilię wyjeżdża z Polski, bo nie znosi świątecznej atmosfery. Poza tym uważa, że Polacy powinni być wysyłani w czasie Bożego Narodzenia na kursy tolerancji. Czy ktoś taki może zostać prezydentem? Jak się zdaje, nawet autorzy akcji promującej go obawiają się, że nie, bo filmik, na którym składał on taką deklarację, co rusz znika z sieci. Oznacza to, że „projekt Biedroń”, pompowany przy użyciu sondażowni, jest szykowany na serio, choć nie w celu zdobycia prezydentury.

Prezydent Polski wchodzi boso do pojemnika z odpadami z restauracji. Potem stawia stopy w mokrych włosach, dziecięcych pieluchach
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: