11 kwietnia 2018

Zyziu na koniu Hyziu

„Ty mówco obłąkany, nadęty bufonie, za naród sprzedany piekło cię pochłonie”. To taki cytacik ze słynnego „Bluzgu” na Wojciecha Jaruzelskiego. Polecam go uwadze naszego prezydencika. Może gdyby prezydencik miał w pamięci ów cytacik, nie zawetowałby ustawy degradacyjnej? On uświadamia nam wszystkim, drogie dzieci, jak bardzo polscy patrioci nie lubią zdrajców wszystkich czasów i epok. Prezydencikowi w zasadzie powinienem być wdzięczny, bo dzięki niemu awansowałem do kategorii pismaków, co stworzyli neologizmy, które weszły do języka potocznego. Po wecie w sprawie ustawy degradacyjnej wszyscy pisali w sieci o „Dudaczewskim”. Wyszukiwarka Google twierdzi, że słowo to pojawia się tam 25 tysięcy 400 razy. O tym, że mamy do czynienia z prezydencikiem kieszonkowym, najlepiej świadczy fakt, że odwołanie ministra Antoniego Macierewicza uznał on za chwilę swojego tryumfu. Tymczasem patrząc czysto analitycznie, niezależnie od poglądów, jest o 180 stopni przeciwnie. Prezydencik
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze