Nie wiem, kto ich zabił, wiem, co ich zabiło

Wywiad numeru [10.04.2010, USTALENIA KOMISJI, RAPORT TECHNICZNY]

Podczas badań w Smoleńsku jesienią 2012 roku stwierdzono dziesiątki śladów materiałów wybuchowych. Było ich tak wiele, że urządzenia pomiarowe zatykały się od nadmiaru sygnałów. Wiemy to od świadka biorącego udział w tych badaniach – mówi Antoni Macierewicz. Z przewodniczącym podkomisji smoleńskiej MON rozmawia Dorota KaniaCo jest najważniejsze w raporcie technicznym? Jak zawsze, gdy chodzi o tego typu tragedie, najważniejsze jest znalezienie przyczyny, odpowiedź na pytanie, dlaczego doszło do katastrofy. Cała reszta jest drugorzędna. Nie – nieważna, ale właśnie drugorzędna, czyli powinna być rozpatrywana później i z punktu widzenia bezpośredniej przyczyny śmierci ofiar. To ma decydujący wpływ na całe badania. Inaczej bada się zamach, a inaczej katastrofę komunikacyjną wynikającą z awarii czy z błędu pilotów. Podam przykład, który jest szczególnie ważny w przypadku naszych badań. Otóż uświadomił mi nasz ekspert patomorfolog, biegły sądowy, że on i
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze