Hamas dąży do kolejnej wojny. Śmierć na granicy

Świat [Gorąco w Strefie Gazy]

Terroryści z Hamasu znów rzucają wyzwanie Izraelowi. Przywódcy grupy liczą, że śmierć Palestyńczyków z rąk izraelskiej armii po raz kolejny zmobilizuje poparcie społeczności międzynarodowej. Jedynym alternatywnym rozwiązaniem kryzysu jest wywołanie kolejnej wojny z Izraelem. Protesty rozpoczęły się 30 marca. Kilka tysięcy Palestyńczyków uczestniczyło w demonstracji w pobliżu granicy pomiędzy Strefą Gazy a Izraelem. Co najmniej 15 osób zginęło podczas prób szturmowania granicy, a według palestyńskich władz 1000 osób miało ponieść rany. Izraelskie służby podają w wątpliwość te liczby i zaznaczają, że do zapanowania nad tłumem użyto gazu łzawiącego i gumowych kul. Ostra amunicja została wykorzystana tylko wobec bojowników Hamasu, którzy rzucali kamienie, płonące opony i koktajle Mołotowa w kierunku izraelskich żołnierzy. Według Izraela co najmniej 10 spośród zabitych było aktywnymi bojownikami Hamasu, w sieci pojawiły się zdjęcia, na których niektórzy z zastrzelonych
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze