Serce Dybicza. Nad Narwią

Piękna aleja w parku, leżaki stojące przed budynkiem z pokojami dla letników, podpisanym „Czekoladowy domek”. Na brzegu rzeki stoi drewniana „Chatka rybacka nad Narwią”, dalej – malownicze zakole rzeki. Jest i sam dwór z kolumnami i bluszczem oplatającym ganek. Taki był Świerczyn – pierwszy pensjonat, „jaki powstał we dworze w Polsce”, prowadzony przez Alinę Baranowską, babkę Jarosława Marka Rymkiewicza.

Niemal całą jedenastą stronę magazynu „High life. Kronika Miesięczna Sfer Towarzyskich i Dyplomatycznych” z czerwca 1939 roku zajmuje artykuł pt. „Świerczyn uroczy pensjonat, dwór nad Narwią”. W tytule nie ma przecinka ani myślnika po nazwie „Świerczyn” – znamionuje to nie tyle błąd interpunkcyjny, ile charakter tytułu – to slogan reklamowy. „High life” nie było pismem, w którym można było wiele przeczytać – zdjęć było więcej niż tekstu. Magazyn był niewątpliwie kierowany do tych, których opisywał – uprzejme wobec bohaterów artykuły i podpisy pod zdjęciami głoszące urodę, szlachetność i elegancję przedstawianych osób nie pozostawiają wątpliwości. Na jego łamach, między artykułami o uroku i hobby przedstawianych postaci – a ozdobą wielu numerów była pani Beckowa, często fotografowana z mężem na rautach – były publikowane reklamy drogich aut: sportowe, z otwartym dachem i piękną, giętą linią: takie jak pamiętamy z obrazów Tamary Łempickiej. Były też anonse drogich hoteli oraz ekskluzywnych salonów piękności. Prócz reklam wyraźnie oznaczonych ramkami pismo zamieszczało także coś w rodzaju artykułów sponsorowanych. Tym właśnie był ów artykuł o Świerczynie.

Nie ma jak Świerczyn
Dowiadujemy się z niego, że „Pensjonat »Świerczyn« jest pierwszym pensjonatem jaki powstał we dworze w Polsce” i że działa od 1920 roku i jest nieprzerwanie „prowadzony pod stałym zarządem właścicielki majątku p. Aliny Baranowskiej”. Jeśli to tekst reklamowy, to możemy zakładać, że był w dużej części pisany przez panią Baranowską lub...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: