Olejnik, Gugała, Miszczak na legalu 

Felieton [Jedziemy]

Jak poinformował nas telewizyjny program „Alarm”, prominentni przedstawiciele świata mediów Trzeciej RP mają związki z warszawskimi lokalami, które w przeszłości należały do miasta i z których wyrzucani byli lokatorzy. Albo też dokonywali transakcji z ludźmi, którzy w związku z warszawską reprywatyzacją siedzą w tej chwili w aresztach. Chwilę po publikacji listy nazwisk Edward Miszczak, Jarosław Gugała i Monika Olejnik wydali pełne oburzenia oświadczenia, w których publikacje na swój temat nazwali manipulacją oraz poinformowali, że transakcje, których dokonywali, były w pełni legalne i na żadnym etapie nikt z nich nie złamał prawa. Tyle tylko, że nikt im tego nie zarzuca. Problem polega na czym innym. Na przestrzeni lat nawet 40 tysięcy ludzi padło ofiarą działań złodziei kamienic i ich przyjaciół w sądach oraz urzędach. Przez lata działo się to przy absolutnym milczeniu świata mediów. To milczenie przerwały dopiero pojedyncze publikacje „Wysokich Obcasów”, „
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze