O czym marzą antysemici 

Jak na razie Polska zdaje egzamin w obecnym kryzysie. W przeciwieństwie do Izraela i kilku innych krajów. Oczywiście niecała Polska. Mamy trolli internetowych piszących idiotyczne antysemickie komentarze, grupki separatystów mózgu manifestujące przed siedzibą prezydenta.

No i drugą stronę – ta niestety, zważywszy na zasięg oraz realne wpływy i pieniądze, jest mniej zabawna. Cały legion gotów na sygnał opluć Polskę, nawet jeżeli jest to równoważne, w tym wypadku, z propagowaniem kłamstwa oświęcimskiego, jakim jest narracja o polskiej współodpowiedzialności za Zagładę. Mowa oczywiście o niektórych członkach opozycji totalnej, ich lisich pluszakach, o różnych „Newsweekach”, „GW” i podobnych im telewizjach. Ale pomijając te ekstremy, jest zaskakująco dobrze. Wystarczy pomyśleć, co by się działo w innym państwie UE przy takiej awanturze. Na Zachodzie byłyby tłumy wyjące „śmierć Żydom!” i płonące synagogi. Regularne ataki na Żydów. Dewastacje cmentarzy. Na szczęście, także dla Żydów, Polska jest wciąż daleko od utopii multi-kulti, z którą jakże świetnie daje sobie radę Zachód. I o której marzą nasi lewicowcy. Mamy też szczęście, akurat w kontekście tej awantury, że rządzi PiS. Zastanówmy się, co by było, gdyby ta draka wybuchła za PO. Cały szereg „podpalonych budek pod ambasadą”, tylko że tym razem izraelską, prowokacje policyjne, manifestacje dziwnych typów. Bo PO to by się po prostu opłacało. I to nas kieruje ku kolejnej sprawie. Otóż ci, którzy dziś najbardziej wycierają sobie buzię walką z antysemityzmem – najbardziej go potrzebują i chcą. Jak spragnieni wody na pustyni. Każdej awantury, każdej prowokacji – byle się tylko odpowiednio pokazać. Zwłaszcza na Zachodzie. Są więc gotowi antysemityzm wymyślać, wręcz go prowokować. Oni tylko o tym marzą, by ktoś dał się sprowokować. By ktoś im uwierzył i stał się antysemitą. Nie dajmy się im. I jeszcze jedno. To oni są dziś jedną z najsilniejszych grup antysemitów. Bo marzą tylko o jednym. By...
[pozostało do przeczytania 1% tekstu]
Dostęp do artykułów: