Brukselskie deficyty demokracji. Banda Schulza pokazała zęby

Unijne elity po raz kolejny pokazały, że nic nie liczy się dla nich tak jak posiadanie właściwych poglądów i przynależność do odpowiedniej politycznej rodziny. Europosłowie, głusi na obelgi Guya Verhofstadta, pokazali jednocześnie niespotykaną determinację, aby odwołać Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego parlamentu UE.

Parlament Europejski to instytucja, która traci na znaczeniu i prestiżu, oddając swoje kompetencje na rzecz innych europejskich ośrodków władzy. Mimo to rosną jednocześnie ambicje PE, aby zajmować się coraz szerszym zakresem w różnych kwestiach. Tak było w sprawie Ryszarda Czarneckiego, w której PE postanowił ukarać jednego ze
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: