Stać mnie na wiele. Bródka w drodze po medal

Dodano: 13/02/2018 - Nr 7 z 14 lutego 2018

Dodatek olimpijski [Sylwetki]

Zbigniew Bródka był obok Kamila Stocha największym bohaterem poprzednich igrzysk. Zdobył dwa medale, a finał biegu na 1500 m, gdzie wywalczył złoto, na dobre przeszedł do historii sportu. Na następne igrzyska najpopularniejszy strażak w kraju jedzie z nadzieją na kolejny medal. – Stać mnie na wszystko – mówi w rozmowie z „Gazetą Polską”. Powtórki wyniku z Soczi raczej nie będzie. Nasza drużyna, która cztery lata temu wywalczyła medal, nie zakwalifikowała się do igrzysk. Teraz, pomimo pobicia rekordu Polski w kwalifikacjach olimpijskich, zabrakło im kilkudziesięciu setnych sekundy do odtrąbienia sukcesu. – Temat jest zakończony. Nie wracamy do tego. Jesteśmy pierwszym rezerwowym zespołem, więc mamy nadzieję na start. Każdy teraz skupia się na indywidualnych startach, ale gdy pojawi się możliwość, to na pewno każdy da z siebie wszystko – mówi Bródka, który w drużynie startował z Konradem Niedźwiedzkim i Janem Szymańskim. Minione 4-lecie też nie było dla Bródki zbyt
     
39%
pozostało do przeczytania: 61%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze