Kto tu lubi nazioli?

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

Felieton [Lubię dinozaury]

W Niemczech wielkie marsze pod hasłami w stylu „śmierć Żydom!”. Oficjalne parady neonazi. We Francji rosnące lewicowe, prawicowe, a zwłaszcza islamskie ekstremy. W Skandynawii – podpalenia synagog. No, ale to pikuś przy ostatnich wydarzeniach w Polsce, gdzie grupka debili w lesie zorganizowała pokaz nazistowskich wafelków. Tak to usiłują przedstawić wiadome media i politycy. Po wyczynach całej tej zbieraniny totalnych, pismaków z „GW”, dziennikarzy z TVN i podczepionego pod nich legionu autorytetów, możemy postarać się już zdefiniować, czym dla nich jest nazizm. Nazizmem jest więc demokratycznie wybrany rząd. Rząd, który zapowiedział stanowczą walkę z ekstremizmami i już wysłał na debili biegających po lesie ABW. Nazizmem jest niezgoda na niebezpieczne idee Berlina, związane m.in. z kwestią emigrantów. Nazizmem jest odrzucenie tezy, że w Polsce na każdym rogu czai się sponsorowana przez Prawo i Sprawiedliwość bojówka esesmanów. Zapewne nazizmem jest nie dość częste
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze