Murem za Bastim i patriotycznym rapem. Brednie o hiphopowych neonazistach

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

KRAJ [Młodzież, rap, manipulacje]

W całym polskim rocku, lansowanym od lat 80. przez radiową Trójkę, nie ma utworu o klasie poetyckiej piosenki „W obronie życia” zespołu Irydion. Patriotyczny rap i rock wpłynęły w ostatnich latach na polską młodzież silniej niż wszyscy laureaci Nagrody Nike i Paszportów „Polityki” razem wzięci. Niedocenianie tej twórczości źle świadczy o prawicowej publicystyce. Teraz przy okazji medialnego spektaklu z „leśnymi neonazistami” zespoły te znalazły się na celowniku mediów, które posługując się wyrwanymi z kontekstu cytatami i bijąc w nie cepem neonazizmu, starają się je spychać na margines. Rzeczywistości będącego u władzy obozu niepodległościowego i patriotycznego rapu przeplatają się rzadko, a wyjątkiem był występ Tadka Polkowskiego w Pałacu Prezydenckim. Przed głową państwa wystąpił raper, który w utworze poświęconym „Ince” nawija: „Pod Twój pomnik przyprowadzę swoich ludzi, swoje dziecko. / Jeśli będę bał się walczyć, popatrz w oczy mi Ineczko. / Dzisiaj kłamią, by
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze