Martwe sztabki

Dodano: 30/01/2018 - Nr 5 z 31 stycznia 2018

Felieton [Konteksty]

W ubiegłą środę przed sejmową komisją śledczą w sprawie Amber Gold stanął były szef CBA Paweł Wojtunik. Jak na razie, dotychczasowych świadków sejmowej komisji śledczej można z grubsza podzielić na pięć kategorii. 1. „Przymuleni” – w tej kategorii odnajdujemy przede wszystkim prokurator Barbarę Kijanko: „Stan zdrowia nie pozwala mi na odtworzenie przebiegu wydarzeń”, „Nie jestem dzisiaj w stanie ani powiedzieć o swoich przemyśleniach, ani wnioskach”, „Nie umiem odtworzyć biegu wydarzeń”. 2. „Katarynki” – tu wyróżniła się Danuta Jacuk Plichta, teściowa Marcina P.: „Nie odpowiem na to pytanie [co zrobiła z kwotą 1,5 mln zł, która była na jej koncie – przyp. M.M.], ponieważ nie chcę ani sobie, ani bliskim mi osobom zrobić krzywdy”. Aby przy trzydziestym powtórzeniu tego zdania nie zawiodła ją pamięć, miała do pomocy siedzącą obok panią pełnomocnik. 3. „Wstrząśnięci” – tu sytuuje się m.in. Piotr Pisarek, szef ochrony i dyrektor pionu technicznego: „Po wizycie ABW
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze