3 stycznia 2018

Dodano: 02/01/2018

Zyziu na koniu Hyziu

„Politycy opozycji - co wyście, do jasnej cholery, robili w Wigilię o 15.30? Mieszaliście kapustę?” – napisał Jacek Żakowski, pomstując na to, że w Wigilię na manifestację pod Pałacem Prezydenckim przyszło 100 osób. Postaram się udzielić Żakowskiemu odpowiedzi. Otóż w ponad 90 proc. przypadków poseł, który w Wigilię o 15.30 oświadczyłby małżonce, że idzie na manifestację, oberwałby w łeb patelnią, na której usmażyła ona karpia, a i poprawka przy użyciu kamiennej formy do ciasta byłaby niewykluczona. Oczywiście gdyby ów poseł i małżonka faktycznie wierzyli, że Kaczyński to nowy Hitler i demokracja pada, sytuacja mogłaby być inna. Ale w to nikt myślący, rozumiejący mechanizmy polityki po tamtej stronie nie wierzy. To tylko ściema dla rozemocjonowanych idiotów, których wyciąga się na ulicę. A liderzy opozycji, przy wszystkich wadach, idiotami nie są. Oni ochoczo grają w spektaklu „Kaczyński – nowy Hitler”, bo liczą na korzyści dla siebie. Zaś prywatnie często mówią o PiS
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze