15 listopada 2017

Jeśli będą Państwo mieć kiedykolwiek wątpliwości, czy Andrzej Duda zdradził obóz niepodległościowy i działa na korzyść Targowicy, czy tylko prowadzi grę i ma w gruncie rzeczy dobre intencje, to istnieje prosty sposób, papierek lakmusowy, który pozwala to sprawdzić bez ryzyka pomyłki. I tego sprawdzenia może dokonać każdy z nas. Jak? Wystarczy wejść na portale plotkarskie oraz traktujące o modzie. Jeśli przeczytają tam Państwo, że Pierwsza Dama Agata Duda wyglądała w najnowszej kreacji pięknie, znana styliska podziwia jej klasę i dobry smak, a wraz z mężem przyćmiewa ona urodą i świeżością inne prezydenckie pary to jest jasne, że prezydent działa na rzecz trzeciego pokolenia UB. Jeśli natomiast na Pudelku napiszą, że sukienka Agaty Dudy była źle dobrana, nie pasowała do uroczystości i musi się ona jeszcze wiele nauczyć, będzie jasne, że prezydent musiał ostatnio zrobić coś dobrego dla Polski.

Gdy „Staruch” został aresztowany za handel narkotykami do wydania mojego prywatnego wyroku w tej sprawie potrzebowałem kilku sekund. Tyle zajmuje normalnemu człowiekowi konstatacja, że jeśli ktoś stoi na czele antyrządowych manifestacji i jego nazwisko jest na ustach całej Polski, to byłby skończonym idiotą handlując w tym czasie narkotykami na stacji benzynowej. Dlatego jako pierwszy dziennikarz w Polsce napisałem, że jest on niewinny. To samo powinien skonstatować sędzia, do którego trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Potem zaś wsadzić nos w akta i wyczytać, że jedynym dowodem na przestępstwo zatrzymanego są zeznania byłego bandziora, który został świadkiem koronnym. Po połączeniu ze sobą tych dwóch faktów sędzia powinien natychmiast wypuścić Piotra Staruchowicza. W ostatni piątek wyrok potwierdzający, że moja spontaniczna konstatacja była słuszna, wydał sąd. Niestety, po pięciu latach.
W uzasadnieniu pani sędzia podała, iż „nie można wykluczyć, że świadek koronny mógł się pomylić”. I to jest bardzo ciekawy trop! Moja robocza hipoteza jest...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: