Ratowanie systemu euro

W związku z tym kanclerz Merkel, zadowolona z przyjęcia tych i innych postulatów rządu Niemiec, wyraziła gotowość „kompromisu” w kwestii powiększenia funduszu miliardowych pożyczek dla państw zagrożonych bankructwem. Bezwarunkowemu powiększeniu tego funduszu, utworzonego w maju ub.r. po krachu gospodarki Grecji, sprzeciwiają się nie tylko Niemcy. Berlin, wspierany przez Paryż i inne stolice, chce bowiem „kompleksowego rozwiązania antykryzysowego dla Europy” – dużych cięć wydatków, innych rygorów oraz systematycznej kontroli finansów państw. Niektóre warunki finansowej pomocy dla bankrutujących europaństw i ich banków nie zostały jeszcze uchwalone. Chodzi m.in. o konstytucyjne limity dozwolonego długu państwa, podwyższenie wieku emerytalnego i „harmonizację”, czyli ujednolicenie podatków od przedsiębiorstw oraz systemów socjalnych we wszystkich krajach euro. Na to nie chcą się wyrazić zgody Irlandczycy, Włosi czy Słowacy. Grecy i Włosi próbują natomiast nie dopuścić do wprowadzenia
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze