Zamienić człowieka w diabła. Dlaczego im się udało?

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Historia [Rewolucja październikowa]

Delikatna dziewczyna domaga się mordowania jeńców, kobiety chcą spać z całym oddziałem wojska, kulturalny młodzieniec zapewnia, że dla dobrego jedzenia i pięknego ubrania zabije każdego, a żołnierze potrafią współżyć ze świniami – czy to znaczy, że nadeszło piekło? Tak – i tymi właśnie znakami objawiła się rewolucja bolszewików. Wszystkie prosowieckie opowieści o rewolucji były kłamstwem. Nie była ani wielka, ani rewolucja, ani nawet październikowa – ten dowcip, szydzący z przewrotu bolszewików z 1917 r., pokrywa się z faktami. Nie była wielka, bo brała w niej udział zaledwie garstka piotrogrodzian – kilka tysięcy lepiej lub gorzej uzbrojonych działaczy (niektórzy w ogóle nie mieli broni) oraz sympatyków lewego skrzydła Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji. Nie była rewolucją, lecz jedynie przewrotem, niekiedy polegającym na tym, że bolszewicy wchodzili do pustych gabinetów ministrów lub po kilku okrzykach i wystrzałach zajmowali budynki przestraszonych
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze