4 października 2017

Kosmiczne złodziejstwo – jeśli establishment III RP obrażał się za taki opis swoich rządów, to teraz są dowody, że jest to określenie matematycznie precyzyjne! Otóż jeden z najbogatszych ludzi na świecie Elon Musk zapowiedział, że zorganizuje prywatną wyprawę na Marsa szybciej niż rządowa amerykańska agencja NASA. Koszt? 10 mld dolarów. Czyli mniej więcej tyle, ile za rządów PO-PSL wyłudzano z podatku VAT (i kilku innych) w ciągu trzech kwartałów. Z moich wyliczeń wynika, że za sumę uzyskaną dzięki uszczelnieniu podatków w ciągu pięciu kwartałów stać będzie nas, Polaków, na zrealizowanie programu 500 plus w przyszłym roku, jak i dodatkowo na wysłanie Tuska oraz jego złodziejskiej bandy na Marsa bez prawa powrotu. Serio. Kosmiczne jaja, co?

Wreszcie rozwiązali Platformę! Na razie jeszcze nie w całym kraju, a tylko w powiecie ostrowieckim. Dotychczasowy jej szef nie nadawał się wizerunkowo do walki z faszyzacją kraju, bo na imię miał Eligiusz. Z takim imieniem - jak się można było spodziewać! - zawiązał oczywiście lokalną koalicję z PiS. Kto zamiast faszysty? PR-owcy PO długo się głowili, aż wymyślili gościa, który nazywa się Grigor Szaginian. Brawo! Zaraz zaczęli też tłumaczyć, że to wcale nie jest ruski. I to prawda. To tylko imigrant z ojczyzny Józefa Stalina. I Saakaszwilego, z tym, że raczej nie Micheila, a Grigorija z „Czterech pancernych”.
To się nazywa mistrzostwo świata. Producent pewnego antyperspirantu zapłacił grubą kasę piłkarzowi Kamilowi Glikowi za występ w reklamie. Po czym ucharakteryzował go tak, że widz nie poznaje, że to Glik. Ponoć firma ta zamierza też zatrudnić do reklamy Roberta Lewandowskiego. Z tym, że wystąpi on z kartonem na głowie i w chińskiej podróbce koszulki z nazwiskiem „Lewandowski”. Będzie się bardzo szeroko uśmiechał, by dowieść, jaki świetny to antyperspirant.
Wracając do kosmicznego złodziejstwa. „Ludziom, którzy dziś masowo popierają PiS, coś zrobiono, wielu ma uzasadnione poczucie...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: