Ustica i pamięć. Muzeum tragedii włoskiego samolotu

Ostatnia sylaba to „Gua…”. I nic więcej. Wszystko się urywa. Czarne skrzynki notują ten wydany z ust pilota początek słowa „guarda” („patrz”). Potem zapada cisza. Ostatni kontakt radarowy zanotowany na wieży kontrolnej lotniska Ciampino to godzina 20.59. Samolot DC-9 linii lotniczych Itavia, lecący z Bolonii do Palermo drogą lotniczą Ambra 13, znika ze wszystkich ekranów. Powinien przybyć do Punta Raisi o 21.13. Wieża kontrolna wywołuje go o 21.04. Cisza. Wołają inne lotniska. Trapani. Woła Palermo. Na darmo. Nikt nie odpowie. DC-9 i 81 osób na pokładzie ginie w ciągu kilku sekund. Wszystko rozgrywa się 27 czerwca 1980 r. u wybrzeży maleńkiej wysepki Ustica.

Mija 37 lat. Gdy telewizja RAI organizuje po raz kolejny specjalny program poświęcony tragedii, gośćmi są jak zwykle członkowie rodzin. Wdowy i wdowcy. Gdy mówią, głos im drży, mają łzy w oczach. Jakby wszystko stało się wczoraj. Patrzę i wydają mi się te obrazy znajome. Uczucie, które dzielę poprzez własne, polskie doświadczenie. Jadę śladem tej tragedii sprzed wielu lat, bo bardzo przypomina mi to, co przeżyliśmy my wszyscy – Smoleńsk. Docieram do Bolonii, do Muzeum Tragedii pod Ustiką. Gdy wchodzę do środka i widzę w wielkiej hali ułożony z setek fragmentów biało-czerwony wrak samolotu, serce mi zamiera. Z głośników słychać głosy „duchów”. Na ścianach wisi 81 czarnych luster.

Wiele komisji, różne teorie
Warto prześledzić losy tragedii i śledztwa (a właściwie śledztw) dotyczących Ustiki. Nie tylko podobnie wyglądający, porozrywany wybuchem wrak samolotu, lecz także problemy z ustaleniem prawdy, tuszowanie jej i wręcz przestępcze próby niszczenia dowodów, a wreszcie godne upamiętnienie w postaci kapitalnego, poruszającego muzeum-pomnika – wszystko to może być ciekawym polem do porównań. Szczególnie że do tej pory nie ustalono wszystkich przyczyn, a także nie znaleziono winnych. Praktycznie bezdyskusyjne jest to, że samolot rozpadł się w wyniku...
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: