Owsiak, czyli pacyfista obrońcą „trepów” z komuny. Na straży interesów WSI

Dodano: 28/03/2017 - Nr 13 z 29 marca 2017
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

KRAJ [Wojsko, WSI, WOŚP]

Za rządów Antoniego Macierewicza w MON z wojska odchodzą generałowie, którzy w końcówce PRL i wczesnej III RP doprowadzili wojsko do totalnej degeneracji. Poborowym kojarzyło się ono z rozkradaniem sprzętu, alkoholizmem i tępawymi „trepami” w roli dowódców. Gdy wreszcie są oni zastępowani przez młodych, w obronie „trepów” wystąpił Jerzy Owsiak. Zaskoczenie? Gdy przyjrzymy się karierze szefa WOŚP, zauważymy, że z interesami lobby WSI łączy go od lat tajemnicza nić. Jej istnienie ujawnia się zawsze, gdy interesy tego lobby są poważnie zagrożone, a sięga czasów, gdy Owsiak był pracownikiem firmy Carpatia, której interesy były przykrywką dla działalności peerelowskiego wywiadu wojskowego. Oto człowiek, który na festiwalu Woodstock wywiesza nad sceną ogromną pacyfę, okazuje się darzyć stare wojskowe kadry zaskakującą sympatią. Gdy w 2009 r. ukazywały się książki o Lechu Wałęsie, którego teczka znajdowała się wówczas w willi byłego szefa Wojskowej Służby Wewnętrznej
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze