30 listopada 2011

Przypomniałem sobie, jak w czasie afery Orlenu opisywałem karierę Jana Kulczyka. Jeden polityków, niegdyś z pierwszych stron gazet, powiedział mi wówczas: kłopoty Kulczyka zaczęły się od momentu, w którym jego głównym doradcą przestał być Gromosław Czempiński, a została nim jego małżonka Grażyna. Ciekawe, kto tym razem był głównym doradcą Donalda Tuska?

Sławomir Petelicki, były ochroniarz z Hybryd, ze stalowym wzrokiem występuje w reklamówce programu Discovery „Żołnierz doskonały”, a Gromosław Czempiński pałęta się po aresztach – spodziewał się ktoś takiego scenariusza? Z reklamówki dowiadujemy się, że żołnierz doskonały „może liczyć tylko na siebie”. Brak wniosku o areszt dla Czempińskiego oraz szybka wpłata kaucji wskazuje, że Gromosław żołnierzem doskonałym nie jest.

Swoją drogą dziś w Hybrydach odbywają się niektóre imprezy „Gazety Polskiej”. Może by tak wziąć Petelickiego na bramkę? Lepiej jednak nie, są wśród nas tacy, którzy mają skłonności do pijackich przekomarzanek. Jeszcze zabije nas wzrokiem.

Prokuratura sprawdza, czy Bronisław Komorowski to „bydlę”, które „musi się podlansować”. Gdyby się okazało, iż jest tak faktycznie, nie byłoby powodów do postawienia zarzutów radnemu Maciejowi Maciejowskiemu. Jak dla mnie teza radnego i tak wydaje się dość wyważona w stosunku do tego, co każdy widzi. Ale w razie czego można powołać biegłych zoologów.

Dariusz Lipiński, poseł Platformy Obywatelskiej przez dwie kadencje, przeczytał wiersz o gównie! Informacją tą podzielił się z poznańskim sądem, w którym procesuje się z Filipem Rdesińskim, byłym prezesem lokalnego Radia Merkury i dziennikarzem „Gazety Polskiej”. Napisał w piśmie sądowym: „Powód jest także autorem wierszy. Pozwany nie przytacza ich treści w niniejszym piśmie ze względu na język, który w jego ocenie, nie licuje z powagą Sądu”. Na szczęście licuje on z brakiem powagi niniejszej rubryki oraz jej autora, dlatego go zacytuję:

Pnąc się w górę...
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: