Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Mieli szukać haków na PiS, po cichu zakończyli prace

Dodano: 30/12/2025 - Nr 01 z 31 grudnia 2025

Do dziś nie wiadomo, jaki faktycznie był wynik prac działającej niespełna rok rządowej komisji mającej zbadać rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce. Raport z prac został utajniony. Wiadomo jednak, że ten – kierowany przez gen. Jarosława Stróżyka – zespół kosztował podatników ponad 3,3 mln zł.

To miał być młot na Prawo i Sprawiedliwość. Zamiast tego działalność powołanej 21 maja 2024 roku przez premiera Donald Tuska rządowej komisji, mającej zbadać rosyjskie i białoruskie wpływy w Polsce w latach 2004–2024, do dziś budzi bardzo wiele wątpliwości. Na jej czele stanął gen. Jarosław Stróżyk, szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), oficer zlikwidowanych Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI). Po niespełna roku działalności komisja formalnie zakończyła pracę. Nie wiadomo jednak, jaki jest faktycznie wynik jej działania. Raport końcowy został utajniony. Wiadomo zaś, że Ministerstwo Sprawiedliwości na pracę komisji Stróżyka wydało ponad 3,3 mln zł, z czego przeważająca

     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze