Ogrody, do których się zaprasza. To tymi dróżkami chodzili papieże
Rzymski poranek. Wąskie uliczki Zatybrza. Stukot odsuwanych okiennych szczęk chroniących kafeterie. Za ladą jednej z nich już uwija się tutejszy Gepetto. Starszy, z głową przyprószoną siwizną....