Piotr Lisiewicz

Piotr Lisiewicz
Mikołaj Lizut postanowił pobawić się w przekręcanie nazwiska tenisistki Agnieszki Radwańskiej. Jak dla mnie, jeśli ktoś nazywa się Lizut i jest dziennikarzem prorządowym, to raczej powinien unikać żartów z nazwisk.   Trwają przegrupowania w ugrupowaniach Rosjan mówiących po polsku, od prawa do lewa. Leszek Miller, były członek Biura Politycznego KC PZPR, znany z afery moskiewskiej pożyczki, spotkał się w sejmie z ludźmi kultury, z których najbardziej kulturny był Daniel Olbrychski, bywalec daczy Putina w Nowym Ogariowie.                Stało się. Po strasznych kibolach na ulicach pojawiła się kolejna bojówka walcząca ze światłą władzą – okrutni, zwyrodniali i bestialscy TEATROLE. Wylegli oni na ulice Kalisza,...
Piotr Lisiewicz
Jak słusznie dowodziła „Gazeta Wyborcza”, nasz redakcyjny kolega Jerzy Targalski, piszący pod pseudonimem Józef Darski (pochodzącym jeszcze z czasów podziemia), to prawdziwy potwór. Nic więc dziwnego, że robi on to, co wszystkie potwory, czyli obraża Adama Michnika, za co należy mu się nie jeden, lecz tysiąc pozwów, a i na Sądzie Ostatecznym wieczne potępienie. „Napisz o procesie Darskiego” – takie polecenie służbowe wydała ostatnio dziennikarce „Codziennej” Magdzie Michalskiej jej przełożona Dorota Kania. Ta wydzwaniała do Targalskiego długo i namiętnie, by w końcu usłyszeć w słuchawce zaskoczony głos potwora: „Ale ja przecież nie mam dzisiaj żadnego procesu”. Jak się okazało, Dorocie chodziło o Darskiego nieporównanie mniej mrocznego, okrutnego i przerażającego, a mianowicie noszącego...
Piotr Lisiewicz
Komorowski, Schetyna, ludzie wojskowych służb – oto triumwirat, który na krótką metę najbardziej zyskuje na upadku Donalda Tuska. Paradoks polega na tym, że dymisji Tuska chce dziś zarówno obóz niepodległościowy, jak i ludzie Moskwy. Jego odejście wydaje się przesądzone, ale nie wiadomo, która z tych dwóch opcji na tym wygra.   Kto najbardziej ucieszył się z wygranej PiS w wyborach uzupełniających w Rybniku? Jarosław Kaczyński? Niekoniecznie. – Grzegorz Schetyna wręcz promieniał – opowiada jeden z działaczy PO. Polska odniosła w tych dniach także pierwsze korzyści z powrotu na scenę Aleksandra Kwaśniewskiego. Ludzie Tuska postanowili utrącić tę inicjatywę na samym początku, czego efektem mogła być publikacja „Newsweeka” o jego lobbowaniu na rzecz Rosji w sprawie Azotów....
Piotr Lisiewicz
Jerzy Miller, facet, który wykrył, że brzoza w Smoleńsku jest solidniej zbudowana niż wieżowiec World Trade Center, w nagrodę za owo naukowe odkrycie zajmuje dziś stołek wojewody małopolskiego. Jako taki kontynuuje swoje pasje śledcze. Ostatnio wpadł na pomysł, by zamknąć na stadionie Wisły Kraków sektor dla gości, bo kibice Legii odpalili tam race. W ten sposób ukarał kibiców… Widzewa Łódź, którzy mieli tam przyjechać na kolejny mecz. Już wykupili bilety. Wyniki poszukiwania winnych i wymierzania im kary okazały się w owej błahej sprawie równie sprawiedliwe jak rezultaty badań osławionej komisji Millera.   Wojewodę Millera uprasza się grzecznie, by nie powtarzał szopki z ubiegłego roku i nie usiłował przemawiać patriotycznie na uroczystości z okazji 3 maja, który to pomysł...
Piotr Lisiewicz
No i Wajda idzie siedzieć.  A razem z nim Janda oraz Kazik. Wszyscy oni trafią do pierdla przez niejakiego Krzysztofa Dowgiałłę, byłego posła Unii Demokratycznej. Jest on autorem słów „Ballady o Janku Wiśniewskim”. W tym kawałka: „Krwawy Kociołek, to kat Trójmiasta,/ Przez niego giną dzieci, niewiasty/ Poczekaj, draniu, my cię dostaniem/ Janek Wiśniewski padł”. Jak orzekł niezawisły (a przynajmniej niezawisły jak dotąd) warszawski okręgowy sąd, towarzysz Kociołek był w 1970 r. niewinny jak baranek. W tej sytuacji wszystkie kopie paszkwilanckiego filmu „Człowiek z żelaza” powinny zostać zniszczone. Wszak wykorzystana w nim piosenka pomawia o morderstwa niewinnego człowieka. I jeszcze zawiera groźby karalne wobec niego. Na kolana przed skrzywdzonym Kociołkiem i błagać go o wybaczenie...
Piotr Lisiewicz
Przebieranie się chłopców za dziewczynki, zwalczanie stereotypów z bajek o Czerwonym Kapturku i Kopciuszku, nakłanianie chłopców do zabawy lalkami – to elementy programu „Równościowe przedszkole” wspartego przez rząd Tuska ze środków UE oraz krajowego budżetu. W szkołach postęp idzie o krok dalej. Trwa ofensywa środowisk homoseksualnych, które domagają się, aby w podręcznikach szkolnych pojawiły się  „różne wzorce rodziny”. Mamy prowadzą lokomotywę „Trzy lub cztery osoby opuszczają z nauczycielką pomieszczenie. Zanim powrócą, mają podjąć decyzję, czy wracają jako chłopcy czy dziewczęta” – proponują autorki scenariusza zajęć dla przedszkolanek w ramach projektu „Równościowe przedszkole”. Nauczycielki powinny przygotować dla dzieci „rzeczy do przebrania się – peruki z długimi...
Magdalena Michalska
Przebieranie się chłopców za dziewczynki, zwalczanie stereotypów z bajek o Czerwonym Kapturku i Kopciuszku, nakłanianie chłopców do zabawy lalkami – to elementy programu „Równościowe przedszkole” wspartego przez rząd Tuska ze środków UE oraz krajowego budżetu. W szkołach postęp idzie o krok dalej. Trwa ofensywa środowisk homoseksualnych, które domagają się, aby w podręcznikach szkolnych pojawiły się  „różne wzorce rodziny”. Mamy prowadzą lokomotywę „Trzy lub cztery osoby opuszczają z nauczycielką pomieszczenie. Zanim powrócą, mają podjąć decyzję, czy wracają jako chłopcy czy dziewczęta” – proponują autorki scenariusza zajęć dla przedszkolanek w ramach projektu „Równościowe przedszkole”. Nauczycielki powinny przygotować dla dzieci „rzeczy do przebrania się – peruki z długimi...
Piotr Lisiewicz
Barbara Jaruzelska, z zawodu żona zbrodniarza, zaprotestowała przeciwko wyszarpywaniu sobie jej 90-letniego małżonka przez walczących o postkomunistyczny elektorat Millera, Kwaśniewskiego i Palikota. Była członkini zespołu pieśni i tańca LWP zaapelowała: „Chcę, żeby mąż trzymał się jak najdalej od polityki”. Święte słowa! Tylko trochę spóźnione. Trzeba było mu to nakazać zaraz po ślubie w 1960 r. Wkrótce po weselu Jaruzelski został w wojsku szefem Głównego Zarządu Politycznego – GZP. Gdyby wycofał się z polityki, uniknąłby nieprzyjemności związanych z tym, że elementy chuligańskie rozszyfrowywały skrót GZP jako Gówno Za Przeproszeniem. A i dziś trzej spadkobiercy ideowi GZP nie rozszarpywaliby go na kawałki.   Jak wiadomo, Mariusz Walter miał wedle pomysłu Jerzego Urbana ocieplać...
Piotr Lisiewicz
Aleksander Kwaśniewski triumfalnie powraca przy poparciu prorosyjskiego biznesu i jego mediów oraz zamówionych przez nie sondaży. W zamian już w pierwszym wywiadzie dla „Wprost” udziela poparcia podupadającemu kłamstwu smoleńskiemu. Taki miał być scenariusz. Życie dodało do niego zabawną erratę: typowo rosyjskie kłopoty z wysławianiem się w czasie konferencji prasowej.   Ten powrót przygotowywany był długo i poprzedziło go wiele kontaktów b. prezydenta z postkomunistycznymi oligarchami. – Kwaśniewski odwiedził w 2012 r. Kubę w towarzystwie żony oraz biznesmenów Jana Kulczyka i Zbigniewa Niemczyckiego – opowiada nasz informator. Informację tę udało nam się potwierdzić w biurze b. prezydenta. – To był wyjazd czysto prywatny – zastrzegła Anna Wnuk, dyrektor biura. Pytana, czy...
Piotr Lisiewicz
„W Nigerii mamy sporo przedsiębiorców. To ważne, żeby polski biznes się tam rozwijał” – tak powód wyjazdu Tuska do tego kraju 10 kwietnia objaśnił na łamach tejże „Gazety Wyborczej” politolog Wojciech Łukowski. Myślę, że z całą pewnością nie chodzi o żadne interesy Kulczyka. Wikipedia wśród głównych gałęzi gospodarki nigeryjskiej wymienia koczowniczy chów zwierząt oraz uprawy manioku, batatów i prosa. Ponoć maniok najlepiej przyjmuje się na orlikach.   Gdy ogłaszano raporty MAK i Millera, Tusk był tylko w Dolomitach, więc jest progresja, gdy chodzi o odległość. Gdzie czmychnie następnym razem? Do Australii? Odpada. Tam mógłby zderzyć się z dr. Szuladzińskim. W okolicy Australii do ukrywania nadaje się wyspa Bora Bora, ale to pomysł zły wizerunkowo, bo kojarzy się z jaskiniami Tora...
Piotr Lisiewicz
To wiersz Artura Oppmana „Za jego trumną”, napisany po śmierci Bolesława Prusa w 1912 r. Pogrzeb pisarza był wielką narodową manifestacją na ulicach Warszawy. Poeta zwraca się do zmarłego:   Duchu żywiący! na twoim pogrzebie Skroś dzwonów bicia hejnał grzmiał pancerny, Naród czcił ciebie, a obaczył siebie, Iż jest, jak niegdyś, potężny i wierny – A ty tam w górze, za gwiazd nieboskłonem, Mocnego życia będziesz mu patronem.   Naród, który od stulecia z okładem był w niewoli, mający za sobą stratę dziesiątków tysięcy najlepszych ludzi w czasie powstań, poddawany rusyfikacji, policzył się na pogrzebie pisarza. Zobaczył, że jego historia ma kontynuację. Zrozumiał, że chce „żyć mocno”, podjąć dzieło ojców. 10 kwietnia – wstrętna hybryda odsłania twarz  ...
Piotr Lisiewicz
Tyci, tyci popasożytował sobie z kolei u oligarchy Mariusza Waltera główny kandydat na prezesa Ruchu Narodowego (czego się wypiera, ale my mamy dobre źródła) Krzysztof Bosak. Gdy jego ówczesny guru Roman Giertych pokłócił się z PiS, oligarchowie od razu bardzo go polubili. A Bosak wystąpił w ramach walki z oportunizmem w „Tańcu z gwiazdami” w TVN. Ciekawe, czy popierał w tym czasie kibiców Legii w walce z ITI?   Jakiś czas po odpadnięciu z programu Bosak wspominał (jest filmik na jutubie): „Kupę fajnych znajomości się nawiązało w tej pracy i przy tej pracy. Ja te kontakty utrzymuję. Także mam też, można powiedzieć, pewne grono przyjaciół dzięki temu programowi”. Mówił też o znajomości ze swą partnerką z programu TVN Kamilą Kajak: „Widzieliśmy się ostatnio. Była taka impreza dosyć...
Piotr Lisiewicz
„Gazeta Polska” dostała podziękowania za... „udział w 21. finale WOŚP”. „Dziękujemy za wytrwałość, energię, radość i optymizm” – napisał do nas sztab orkiestry. Zaliczeni zostaliśmy do ludzi, co są „piękni, wspaniałomyślni, pomocni i pełni przyjacielskiego ducha”. Niżej podpisany owego przyjacielskiego ducha prezentował wiele razy, wznosząc w nocnych autobusach okrzyk „Hitler, Stalin, Jerzy Owsiak!”. Redaktor Maciej Marosz, który ujawnił, że oboje rodzice Owsiaka pracowali w milicji, był wspaniałomyślny jeszcze bardziej. Kiedy wygooglowałem niniejsze cytaty, okazało się, że to formułka wysyłana do darczyńców owej propagandówy organizowanej przez znienawidzony ubekistan. Radzimy panom PR-owcom, by przepisali nas jednak przy rozsyłce do innej rubryki.   Czy Lis to hiena? –...
Piotr Lisiewicz
Jego zdaniem sprawa ta może być dla premiera poważnym błędem wizerunkowym. Tusk odżegnywał się od tego, że w jakikolwiek sposób wpływa na sprawę Piotra Staruchowicza, który spędził w areszcie 8 miesięcy. Mimo że – pisały o tym zgodnie „Gazeta Polska”, „Newsweek”, „Polityka” i „Wprost” – nie ma żadnych wiarygodnych dowodów jego winy. – Tymczasem teraz premier zademonstrował swoje osobiste zaangażowanie w sprawę – mówi Wiśniewski. – Za rządów PO mamy do czynienia z prywatyzacją państwa. W tym przypadku władca postanowił także użyć go do prywatnych porachunków z człowiekiem, który zbuntował kibiców przeciwko rządowi, także tych, dla których polityka była obojętna – komentuje Ryszard Czarnecki, eurodeputowany PiS. Niewybaczalny błąd naczelnika: zachował się zgodnie z prawem Osławiony...
Piotr Lisiewicz
Tomasz Lis o „prawdziwych Polakach”, co zakłócili spotkania ze Środą i Michnikiem: „Dokładnie 45 lat temu jako robotniczy aktyw sumiennie pałowali studencką gówniarzerię”. A to dobrze czy źle, że pałowali? No bo „Trybuna Ludu”, w której później pracował ojciec Hanny Lis, uważała, że dobrze. A z kolei ojciec Lisa był działaczem partii, której organem była „Trybuna Ludu”. Dylemat – pałować czy nie pałować – z punktu widzenia Lisa może jawić się jako iście hamletowski.   W sierpniu 1980 r. towarzysze z PZPR, absolwenci partyjnych kursów, wyrażali obrzydzenie buntem niewykształconych polskich robotników, nazywając ich pogardliwie robolami. Dziś dzieci towarzyszy z PZPR brylują jako celebryci w telewizorach i nazywają dzieci roboli z 1980 r. kibolami. Piję czasem przy sobocie piwo po...
Piotr Lisiewicz
Tadek Polkowski w utworze „Inka”, poświęconym zamordowanej w przeddzień swoich 18. urodzin Danucie Siedzikównie, rapuje: Pod Twój pomnik przyprowadzę swoich ludzi, swoje dziecko, Jeśli będę bał się walczyć, popatrz w oczy mi, Ineczko, Dzisiaj kłamią, by nas zniszczyć, rozkradają polskie włości, Dziś ubecy mają media, już nie muszą łamać kości. Utworów Tadka słuchają w internecie setki tysięcy młodych ludzi. 1 marca obchodzili oni w całej Polsce ustanowione dzięki śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu święto – Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Żadne ze świąt nie gromadzi dziś tak wielu spontanicznie wychodzących na ulice młodych. Dzień później Adam Michnik opublikował w „Gazecie Wyborczej” tekst „Żołnierze wyklęci w potrzasku”, w którym stwierdził, że ich walka z UB...
Piotr Lisiewicz
Jak wiadomo, w domu rodzinnym Donalda Tuska mówiło się po niemiecku, a jego dziadek służył w Wehrmachcie. Z mojej Wielkopolski Szwabów pognaliśmy do diabła w 1919 r., niemniej wspominani są oni do dziś u nas jako tacy, za których – obok germanizacji i knuta – był też „porzundek”, stabilna waluta i solidne inwestycje. Jak Prusaki otworzyły w Poznaniu w 1879 r. dworzec kolejowy, to korzystało się z niego wygodnie. W 2012 r. otwarty został nowy dworzec, sztandarowa inwestycja PO. Tyle, że nikt nie chce kupować tam biletów. Mnie, choć często jeżdżę do Warszawy, nie zdarzyło się to dotąd ani razu. Bo powstał on w kuriozalnym miejscu, z którego na niektóre perony trzeba drałować cały hektar. Dlaczego? Ano Tuskowe pajace pomyślały go – po swojemu – jako przybudówkę powstającej galerii handlowej...
Piotr Lisiewicz
Satyryk Bohdan Smoleń mawiał, że niezawisłość sędziowska polega u nas głównie na tym, że żaden sędzia jeszcze nie zawisł. Ostatnie miesiące pełne są wydarzeń pokazujących, że poczucie bezkarności polskich sędziów pod rządami PO narasta. Nieudolne śledztwo smoleńskie nie jest przypadkiem, tylko demonstracją stanu polskiego państwa, w której stan sądów odgrywa rolę szczególną. Dwie i pół linijki, cztery błędy Jacek Bąbka, prezes Fundacji Badań nad Prawem, pokazuje pismo, jakie otrzymał w ubiegłym tygodniu od pani prezes Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków. Zwrócił się do niej o dostęp do akt pewnej sprawy. Odmówiono mu. Odmowa zawierała pouczenie: „Od niniejszej decyzji służy stronie odwołanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu. Odwołanie wnosi się za pośrednictwem...
Piotr Lisiewicz
Lech Wałęsa poczuł się urażony zarzutami, iż na Florydzie wygrzewa się wydepilowany: „Ani jednego włosa sobie nie wyciąłem ani żyletką, ani siekierą”. Bo kapitan Edward Graczyk nie kazali? Żaden z kolegów sędziego Milewskiego nie będzie musiał się trudzić. Prokuratura umorzyła wątek śledztwa w aferze Amber Gold dotyczący Michała Tuska. Ponoć żaden z prokuratorów nie przybił przy tej okazji piątki z ojcem Michała. Postęp wizerunkowy niewątpliwy. Jak podał portal „Moja wyspa”, pewien 28-letni mieszkaniec Londynu aż 107 razy próbował zdać teoretyczną część egzaminu na prawo jazdy. Jego postawę dziennikarze opisali jako niechlubną, co odbieramy jako atak na redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. On zdawał około 200 razy. Jak podała agencja EPA, w odległym od...
Piotr Lisiewicz
Prof. Monika Płatek, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Rady Europy, jest przerażona proponowanymi przez rząd Tuska przepisami: – To przekreślenie dorobku prawa karnego, dorobku polskiej psychiatrii i szerokie otwarcie na państwo policyjne. Każdy kiepski i prymitywny władca poszukuje tego typu rozwiązań. Potem będziemy pisać książki o okresie błędów i wypaczeń, ale krzywdy ludzkiej nie cofniemy – stwierdza. Prof. Płatek: nawet Stalin nie wpadł na taki pomysł 28 stycznia br. Ministerstwo Sprawiedliwości skierowało pod obrady Komitetu Rady Ministrów projekt zmian w kodeksie karnym i innych ustawach. Ich powodem ma być fakt, że więzienia opuszczają seryjni mordercy z czasów PRL, skazani na karę śmierci, którym na mocy amnestii została ona zamieniona na wyroki 25 lat...
Piotr Lisiewicz
„Likwidacja Bieriezowskiego byłaby dobrze wyreżyserowanym przez specjalistów od public relations przedstawieniem” – przewidywał, dodając, że w przypadku oligarchy stworzenie legendy wyjaśniającej jego śmierć nie byłoby trudne. Bieriezowski, Smoleńsk, Czeczenia Jak działają rosyjscy marketingowcy zbrodni? Jakie ślady ich działalności odnajdujemy w świeżej sprawie Bieriezowskiego? Jak działali w przypadku Smoleńska, Czeczenii, Biesłanu czy morderstw obrońców praw człowieka? Z opowieści Litwinienki wyłania się wstrząsający obraz. Polityczne morderstwo jest w Rosji produktem, który trzeba odpowiednio PR-owsko sprzedać, tak jak polisę ubezpieczeniową, meble czy krem przeciwzmarszczkowy. Ono ma przynieść Moskwie określone zyski – zaprzestanie szkodliwej działalności przez...
Piotr Lisiewicz
Nina Drzewiecka, żona „Mira”, złapana została na kradzieży futer w USA. Cóż, podobne historie zdarzały się sowieckim damom w historii nie raz. Była już nawet jedna taka Nina. W 1956 r. światem wstrząsnął skandal, kiedy sowiecka dyskobolka Nina Ponomariowa, mistrzyni olimpijska, została złapana w londyńskim sklepie na kradzieży... pięciu kapeluszy. Media w PRL zatrzęsły się z oburzenia: prowokacja! Feliks Konarski, zwany Ref-Renem, autor „Czerwonych maków”, napisał wówczas na emigracji wiersz – mowę obrończą, dowodząc, że dyskobolka nie miała pojęcia, że robi coś złego. Bo wcześniej „Widziała naocznie Jak wielki bat’ko Stalin Skradł półwysep KarelskiZ wędził Rygę i Tallin... A potem z tą złodziejską Logiką nieomylną, W ubogim polskim sklepieP odwędził Lwów i Wilno! To chyba...
Piotr Lisiewicz
Barbara Kudrycka przyjmuje w gabinecie swoich gości, wypuszczając z ust kłęby dymu papierosowego. Niektórzy z nich, starsi profesorowie mogący się pochwalić nieporównywalnie większym od pani minister dorobkiem naukowym, są w szoku – na tak lekceważące podejście do rozmówców nie pozwalał sobie żaden jej poprzednik. Sprawa papierosów jest marginalna, ale zdaniem naszych rozmówców wielce charakterystyczna. Według jednego z rektorów nie było po 1989 r. ministra tak demonstracyjnie łamiącego akademickie obyczaje i lekceważącego opinie naukowców. Prof. Jadwiga Wajszczuk: czy Kopernik był etyczny? Gdy prof. Jadwiga Wajszczuk, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, przeczytała wpis Kudryckiej na oficjalnej stronie ministerstwa, zaniemówiła. Minister napisała: „Pierwsze skojarzenia z...
Magdalena Michalska
Barbara Kudrycka przyjmuje w gabinecie swoich gości, wypuszczając z ust kłęby dymu papierosowego. Niektórzy z nich, starsi profesorowie mogący się pochwalić nieporównywalnie większym od pani minister dorobkiem naukowym, są w szoku – na tak lekceważące podejście do rozmówców nie pozwalał sobie żaden jej poprzednik. Sprawa papierosów jest marginalna, ale zdaniem naszych rozmówców wielce charakterystyczna. Według jednego z rektorów nie było po 1989 r. ministra tak demonstracyjnie łamiącego akademickie obyczaje i lekceważącego opinie naukowców. Prof. Jadwiga Wajszczuk: czy Kopernik był etyczny? Gdy prof. Jadwiga Wajszczuk, językoznawca z Uniwersytetu Warszawskiego, przeczytała wpis Kudryckiej na oficjalnej stronie ministerstwa, zaniemówiła. Minister napisała: „Pierwsze skojarzenia z...
Piotr Lisiewicz
Cały komizm sytuacyjny z wawelskim rycerzem polega na tym, że wszyscy uważają go za pracownika Wawelu – bo takowi też chodzą w zabytkowych strojach. A tu nagle domniemany pracownik wygłasza treści niecenzuralne. Grożą mu skargą do zarządców Wawelu, a ten śmieje się im w twarz Bo on jest przebieraniec prywatny, co nadzianych turystów zagranicznych z aparatami fotograficznymi na kasę naciąga, niczym niedźwiedź na Krupówkach. Co, zabronią mu? Ma prawo stać przed Wawelem, jak każdy obywatel. No i takiej fantazji nam w tym smutnym, nadętym, lizusowskim, postkomunistycznym kraiku trzeba. W II RP była na porządku dziennym. Jolanta Kwaśniewska zaatakowała na portalu Gazeta.pl Jakuba Śpiewaka, tego od fundacji KidProtect.pl, co to jej kasę wydawał na luksusową odzież, biżuterię, zegarki,...
Piotr Lisiewicz
Po aferze hazardowej nazywano go „najlepszym typem urzędnika państwowego, jakiego można sobie wyobrazić”, „skrupulatnym, konkretnym, doskonale zorganizowanym, a przy tym sympatycznym”. Miał być tym, który nie ulegał naciskom lobbystów, którzy – przez polityków PO – chcieli wpłynąć na korzystną dla branży hazardowej zmianę prawa. – Kapica już się pakuje – twierdzi jeden z naszych rozmówców, urzędnik rządu Donalda Tuska. Jego zdaniem, powodem dymisji ma być właśnie afera hazardowa, a także afery w Służbie Celnej ujawnione w artykułach prasowych, w tym publikacje „Gazety Polskiej”: „Wielkie Oczy ministra Kapicy” oraz „Miliony uciekły przez granicę”. Ministerstwo dymisji „nie planuje obecnie” O dymisję Kapicy zapytaliśmy w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów. Dostaliśmy odpowiedź...
Po aferze hazardowej nazywano go „najlepszym typem urzędnika państwowego, jakiego można sobie wyobrazić”, „skrupulatnym, konkretnym, doskonale zorganizowanym, a przy tym sympatycznym”. Miał być tym, który nie ulegał naciskom lobbystów, którzy – przez polityków PO – chcieli wpłynąć na korzystną dla branży hazardowej zmianę prawa. – Kapica już się pakuje – twierdzi jeden z naszych rozmówców, urzędnik rządu Donalda Tuska. Jego zdaniem, powodem dymisji ma być właśnie afera hazardowa, a także afery w Służbie Celnej ujawnione w artykułach prasowych, w tym publikacje „Gazety Polskiej”: „Wielkie Oczy ministra Kapicy” oraz „Miliony uciekły przez granicę”. Ministerstwo dymisji „nie planuje obecnie” O dymisję Kapicy zapytaliśmy w ubiegłym tygodniu Ministerstwo Finansów. Dostaliśmy odpowiedź...
Piotr Lisiewicz
Tomasz Lis napisał, że „Grodzka zmusza nas do odpowiedzi na pytanie, kim naprawdę jesteśmy, jaki sens mają dla nas słowa »kochaj bliźniego swego jak siebie samego«… I nie idzie tu tylko o nasz stosunek do seksualnych mniejszości. W takim samym stopniu idzie o nasz stosunek do starych i dzieci, chorych i skrzywdzonych, do Murzynów i Azjatów, do Niemców i Rosjan”. Ja tam chętnie wygłoszę pod adresem wspomnianych komplementy nobilitujące podwójnie: Grodzka (ta z PZPR) wygląda jak Rosjanka, zaś Rosjanie i Niemcy to wszystko transwestyci. Już wystarczająco kocham swoich kacapskich bliźnich? Nie oglądam telewizji. Nawet jeśli muszę z racji obowiązków zawodowych obejrzeć jakiś program publicystyczny, to robię to z opóźnieniem w internecie. Tamto urządzenie mnie zbrzydziło, taki mam uraz...
Piotr Lisiewicz
Rok 2006. Do redakcji „Gazety Polskiej” dzwoni wczesnym rankiem domofon. Budzi on ważnych redaktorów, którzy dopiero co po długich nocnych Polaków rozmowach położyli się spać na redakcyjnej podłodze. Przez domofon słychać dialog: – Dzień dobry. Jestem waszym czytelnikiem. – To niemożliwe. My nie mamy czytelników. – Ale ja naprawdę jestem czytelnikiem. – Jeśli nawet mamy czytelników, to wyłącznie chorych psychicznie. Pan na pewno jesteś chory psychicznie. Elegancki starszy pan, nieświadomy faktu, że w tygodnikach praca zaczyna się bliżej południa, jest wyraźnie zachwycony takim powitaniem. Jak również winem domowej roboty, którym zostaje na śniadanie poczęstowany. Opowiada o młodości, partyzantce, więzieniu... Czy podobna sytuacja mogłaby wydarzyć się w jakiejś innej...
Piotr Lisiewicz
Rubryka „Zyziu na koniu Hyziu” nawiązała współpracę z Ośrodkiem Badania Opinii o Domach Publicznych, na którego zlecenie prowadzić będziemy sondy wśród naszych Czytelników. Dziś pierwsze pytanie: która z informacji wydaje się Państwu najbardziej prawdopodobna? W ubiegłym tygodniu: a) Doda wstąpiła do zakonu b) Kalisz zachorował na anoreksję c) Kwaśniewski rozpoczął pogadanki o zaletach trzeźwości dla młodzieży szkolnej d) Komorowski nazwał Putina kagiebowskim mordercą e) Wałęsa napisał samodzielnie felieton do „Wprostu” Nasz znajomy zbierał podpisy pod protestem przeciwko podwyżkom cen biletów autobusowych. Podeszła do niego pewna pani, podpisała się, po czym sięgnęła do torebki po dowód osobisty: – Potrzebny jest jeszcze PESEL – wyjaśniła. – Co? PSL potrzebny?! – Nie dosłyszał...
Piotr Lisiewicz
Śledztwo jest, ale tajne O tym, że prokuratura oraz CBŚ zajmują się sprawą przekrętów w Służbie Celnej, poinformowali nas celnicy. Rzeszowską Prokuraturę Apelacyjną zapytaliśmy, na jakim etapie znajduje się śledztwo, jak wielkie są straty skarbu państwa w związku z tą aferą i czy komuś postawiono już zarzuty lub też należy się tego spodziewać w najbliższym czasie. Prokuratura potwierdziła, że faktycznie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jednak jak odpisał nam w poniedziałek Marek Suszek, zastępca kierownika sekretariatu prokuratury, 28 stycznia 2013 r. prokurator referent wydał zarządzenie o niewyrażeniu zgody na rozpowszechnianie wiadomości z postępowania przygotowawczego, ponieważ „z uwagi na charakter niniejszej sprawy oraz jej przedmiot udostępnianie opinii publicznej w...
Śledztwo jest, ale tajne O tym, że prokuratura oraz CBŚ zajmują się sprawą przekrętów w Służbie Celnej, poinformowali nas celnicy. Rzeszowską Prokuraturę Apelacyjną zapytaliśmy, na jakim etapie znajduje się śledztwo, jak wielkie są straty skarbu państwa w związku z tą aferą i czy komuś postawiono już zarzuty lub też należy się tego spodziewać w najbliższym czasie. Prokuratura potwierdziła, że faktycznie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Jednak jak odpisał nam w poniedziałek Marek Suszek, zastępca kierownika sekretariatu prokuratury, 28 stycznia 2013 r. prokurator referent wydał zarządzenie o niewyrażeniu zgody na rozpowszechnianie wiadomości z postępowania przygotowawczego, ponieważ „z uwagi na charakter niniejszej sprawy oraz jej przedmiot udostępnianie opinii publicznej w...
Piotr Lisiewicz
Stworzyć z niczego trwałą instytucję – to historia pojawiająca się w amerykańskich filmach jako opowieść o amerykańskim śnie w różnych wariantach. Zrealizować taki amerykański sen w postkomunistycznym kraju, gdzie rzeczywistość skrzeczy, a całe instytucjonalne i biznesowe otoczenie jest wrogie – to coś dużo trudniejszego niż kariera takiego czy innego ichniego Blake’a Carringtona. Nie wiem, jak poradziłby sobie Carrington w kraju, w którym trudno liczyć na bezstronność sądu, gdzie bank przyznając kredyt, kieruje się nie tylko kalkulacjami ekonomicznymi, gdzie reklamodawcę mogą łatwo zastraszyć, gdzie aparat urzędniczy pochodzi w większości z czasów komunistycznej okupacji… A jak już trochę się uda, to zaraz nie brakuje pokus ze strony tych uprzywilejowanych: zmieńcie się w paru...
Piotr Lisiewicz
Prawda o dzieciach ubeków i esbeków w wielkich mediach jest arcyboleśnie prosta. Skoro ubeki, esbeki oraz ich kumple owe media budowały, to dlaczego nie miałyby wepchnąć tam swoich potomków? Główna zasada ustroju III RP brzmi: skąd komuny nie pognasz kijem, tam siedzi. Była w 1989 r. dajmy na to wśród sędziów, w urzędach skarbowych, w mediach? To i siedzi. Żadna demokracja ani wolny rynek nic na to nie pomagają. Maksyma, że po 1989 r. zamiast grubej kreski potrzebny był gruby kij, pozostaje aktualna. Czas wnioski z niej wypływające wprowadzić w życie. O tym, że bogactwo i bieda są w Polsce dziedziczne, wie każde dziecko z polskiej prowincji. To widać najlepiej na przykładzie małych miasteczek, gdzie wszyscy się znają. Jeśli tata robotnik działał w Solidarności na zakładzie, to dziś...
Piotr Lisiewicz
Na aukcji Wielkiej Orkiestry Sowieckiej Przemocy można było wylicytować spotkanie przy kawie z Hanną Gronkiewicz-Waltz. Aukcję przerwano, bo urzędnicy HGW uznali, że spotkanie „godziłoby w przejrzystość urzędu”. Ale jej rzecznik wyjaśnił, że Bufetowa i tak Owsiaka kocha, bo dała mu syrenki, które podczas Euro 2012 stały na ulicach. Cóż, wśród młodzieży lubiącej obrazoburcze dowcipy furorę robi stwierdzenie na temat Syrenki, które przytoczę w wersji niewulgarnej: „Ani się z tym kochać, ani to usmażyć”. Żart niesmaczny, ale w przypadku produktów eurobardziewnych sensowny. Nie stosuje się on do Bufetowej: ona z definicji nadaje się do smażenia. Poseł o wyglądzie Jasia Fasoli, czyli Stanisław Żmijan z PO zgłosił pomysł: kierowcy samochodów osobowych powinni płacić za jazdę po drogach...
Piotr Lisiewicz
– W Służbie Celnej pokusa wzięcia łapówki jest wyjątkowo duża. Dopóki skorumpowani są pojedynczy funkcjonariusze, nie jest to groźne. Na przejściu jest tyle elektroniki, że łatwo ich skontrolować. Problem staje się poważny, gdy na przejściu powstaje struktura mafijna – mówi Kaczor. O tym, że taka grupa działała, informował zwierzchników i prokuraturę. – Tak źle, jak za rządów Tuska, nie było nigdy – opowiada celnik z 16-letnim stażem. Właśnie został zwolniony ze służby. M.in. za „dyskredytację” Służby Celnej. Odznaczony Kapica i 50 podejrzanych 16 listopada 2010 r. Minister Radosław Sikorski wręcza Odznakę Honorową „Bene Merito” osobom „zasłużonym w umacnianiu wizerunku Polski na arenie międzynarodowej”. Obok szefa BOR Mariana Janickiego otrzymuje ją Jacek Kapica – wiceminister...
– W Służbie Celnej pokusa wzięcia łapówki jest wyjątkowo duża. Dopóki skorumpowani są pojedynczy funkcjonariusze, nie jest to groźne. Na przejściu jest tyle elektroniki, że łatwo ich skontrolować. Problem staje się poważny, gdy na przejściu powstaje struktura mafijna – mówi Kaczor. O tym, że taka grupa działała, informował zwierzchników i prokuraturę. – Tak źle, jak za rządów Tuska, nie było nigdy – opowiada celnik z 16-letnim stażem. Właśnie został zwolniony ze służby. M.in. za „dyskredytację” Służby Celnej. Odznaczony Kapica i 50 podejrzanych 16 listopada 2010 r. Minister Radosław Sikorski wręcza Odznakę Honorową „Bene Merito” osobom „zasłużonym w umacnianiu wizerunku Polski na arenie międzynarodowej”. Obok szefa BOR Mariana Janickiego otrzymuje ją Jacek Kapica – wiceminister...
Piotr Lisiewicz
Ruch Narodowy jeszcze nie powstał, a – tak głoszą obrzydliwe plotki – już trwa w nim walka o władzę. Jednym ze zgłaszanych kandydatów na lidera był szef Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki, ale stwierdził, że nie chce nim być. Z kolei na kandydaturę Przemysława Holochera, kierownika głównego ONR, nie zgodzili się działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Chęć zostania przywódcą duchowym narodu zgłosił w tej sytuacji Artur Zawisza, na co wszyscy zawyli „Nieee!”. W efekcie uzgodniono kompromisową kandydaturę Krzysztofa Bosaka, z którego wśród narodowców nabijają się, że wznosił na manifestacji okrzyk „Precz z celebrytami!”, uprzednio wystąpiwszy w TVN w „Tańcu z gwiazdami” (bo taki był w owej telewizji prikaz, by gejtychowców – tak nazywali ludzi Giertycha konkurenci z Narodowego...
Piotr Lisiewicz
Marek Dukaczewski przeciw nagonce na narodowców Jesień 2012 r., siedziba portalu Nowy Ekran na Nowym Świecie. Trwa szkolenie straży Marszu Niepodległości. Pogadankę z narodową młodzieżą prowadzi admirał Marek Toczek ze stowarzyszenia Pro Milito. Powstało ono w 2008 r. Jego prezesem został wówczas generał Tadeusz Wilecki, absolwent Akademii Sztabu Generalnego ZSRS, były członek egzekutywy KW PZPR w Zielonej Górze, w 1992 r. mianowany przez prezydenta Lecha Wałęsę szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Zastępcą Wileckiego w Pro Milito został Marek Toczek, a do zarządu wszedł gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI, absolwent sowieckich kursów i szkoleń GRU. Alians tego środowiska z „narodowcami” nie jest nowością – Wilecki w 2000 r. kandydował na prezydenta z poparciem m.in....
Piotr Lisiewicz
No, no, wszystkiego bym się spodziewał po sędziach III RP, ale nie tego, że zapałają chęcią rozmowy o stalinizmie. Tymczasem Igor Tuleya ze stalinowskimi metodami skojarzył traktowanie przez CBA łapówkarza doktora G. No to o czym jeszcze sobie porozmawiamy? Może o tym, że to samo piękne rosyjskie imię Igor nosił sędzia Andrejew, którego uczniem był prof. Lech Gardocki, przez 12 lat III RP Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego? Uczniem ukochanym, wszak opracował Gardocki jubileuszowe dzieło honorujące sędziego Andrejewa. Trudno się dziwić – starszy z sędziów Igorów kierował kuźnią kadr sędziów PRL – Centralną Szkołą Prawniczą im. Teodora Duracza, zwaną „Duraczówką”, gdzie matury nie wymagano. Tylko ówczesny pisowski motłoch kojarzył nazwę owej uczelni z rosyjskim słowem „durak”, Potem dopiero...
Piotr Lisiewicz
„Mir domowy mieszkania moich rodziców został naruszony tylko trzy razy. Przez Wehrmacht, gestapo i CBA” – powiedział w piątek przed warszawskim sądem doktor Mirosław G. I wszystko jasne – oskarżenie o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz dziesiątki zarzutów korupcyjnych to efekt nagonki pisowskich faszystów. I to nie doktor G. wpadł na ten pomysł. To sam obóz III RP wziął go sobie na sztandar. Doktor G. zatrzymany został w 2007 r., w czasach ponurej pisowskiej dyktatury. By dyktatura była wyjątkowo bestialska, potrzebne były ofiary. Uznano, że G. się nadaje. „Słynny kardiolog, o rękach cenniejszych niż wirtuoz pianista, bo ratujący nimi życie, idzie przez główny hol swego szpitala, ręce ma skute. Pacjenci patrzą. Może nawet...
Piotr Lisiewicz
„Wręcz przeciwnie, są dowody, że nie było” – powiedział szef prezydenckiego BBN, generał Stanisław Koziej, pytany o zamach w Smoleńsku. Drastyczne zdjęcia wrzucane do sieci? „Więc pewnie zdjęć było narobionych różnych wiele i później co jakiś czas ktoś tam sobie zamieszcza”. Dla odmiany Koziej o końcu świata w RMF: „Zastanawialiśmy się, czy nie uruchomić takiego programu prognozowania...”. I diagnoza godna narodowego stratega: „A jeżeli idzie o koniec świata, może w jakimś końcu świata będzie koniec świata. Nie wiem. W każdym razie w Polsce nie będzie”. W genialnej książce poetki Beaty Obertyńskiej „W domu niewoli” jest opis ostatniego w łagrze strażnika pilnującego amnestionowanych już Polaków: „Gdyby nietoperz mógł być blady i gdyby chorował na żołądek, miałby na pewno taką twarz jak ta...
Piotr Lisiewicz
Potem było Euro 2012, czyli wydarzenie porównywane do chrztu Polski oraz powstania Solidarności w roku 1980. Porównań do zwycięstwa pod Grunwaldem oraz w wojnie polsko-bolszewickiej nie było. Bo mamy kochać naszych pokojowo nastawionych sąsiadów z Moskwy i Berlina. Oraz wielkie sukcesy władzy – budowę najnowocześniejszego na świecie Basenu Narodowego, najdroższych na globie stadionów, doping najcichszej – po przegonieniu wstrętnych kiboli – publiczności oraz występ najsłabszej drużyny Euro. Adam Michnik nie zasłynął w 2012 r. żadnym głośnym artykułem. Nowemu pokoleniu nazwisko to zaczyna kojarzyć się z osobnikiem, który obraża się na poetów, pisarzy, profesorów i historyków. Od czasów, gdy Michnik kreowany był na guru inteligencji, przeszedł on daleką drogę, a otoczony klakierami nawet...
Piotr Lisiewicz
Tak poza wszystkim, to byłem przez kilkanaście lat organizatorem Zlotów Młodzieży Prawicowej, w skrócie – zamierzonym i przez niżej podpisanego w wieku lat 22 wymyślonym – „ZMP”. Przez te zloty przewinęły się niemal wszystkie liczące się postacie ówczesnego obozu niepodległościowego. W letnie noce za kołnierz tam nie wylewano. Szczerze powiedziawszy zdegenerowany Woodstock – tego pachołka systemu Owsiaka – to była przy nas pogadanka abstynentów. Potem część z uczestników owych zlotów sprzedała się postsowieckiej oligarchii, jak – nie przymierzając – jakiś Szczęsny-Potocki. Życzę, niech owym szmatom ziemia lekką będzie. Dzisiaj działają w PO. Niektórzy są ministrami (najważniejszymi) i posłami. No więc wraz z kolegami organizującymi owe zloty, chcąc nie chcąc, staliśmy się właścicielami...
Piotr Lisiewicz
Policja z paralizatorami i prawem strzelania do dzieci „Mogą być użyte środki przymusu bezpośredniego, w tym chemiczne środki obezwładniające i urządzenia do miotania wody, w przypadkach wyjątkowych, gdy niebezpieczeństwa zagrożenia lub zamachu nie da się uniknąć – również broń palna” – art. 26. Uzbrojenie funkcjonariuszy w paralizatory elektryczne, mogące wyrządzić znaczne szkody w organizmie człowieka. Przepisy pozwalające strzelać bez ostrzeżenia do kobiet i dzieci. Wprowadzenia do użytku przez policję urządzeń powodujących „dysfunkcję niektórych zmysłów lub organów ludzkich”, w tym paraliżujących, łzawiących, ogłuszających i oślepiających. To tylko niektóre z przepisów, jakie przeforsowała lub próbowała przeforsować władza. Policja zakupiła też broń akustyczną LRAD, mimo że...

Pages