Anna Zechenter IPN Kraków

Siła partii komunistycznej SED brała się w latach 50. z obecności w kraju wojsk sowieckich. Ludność nienawidziła czerwonoarmistów, którzy idąc w 1945 r. na Berlin, zostawiali za sobą spaloną ziemię i trupy dzieci oraz kobiet, bo nawet chłopcy bili się na froncie, zmobilizowani ostatnim szaleńczym rozkazem Hitlera. Gospodarka uginała się pod ciężarem kosztów utrzymania armii okupacyjnej. Ceny racjonowanej żywności i głodowe zarobki skazywały większość społeczeństwa na nędzę – tymczasem Moskwa przysyłała na swoją zachodnią rubież wciąż nowe oddziały. Beria ogłasza swoją pierestrojkę Napięcie zaczęło rosnąć jeszcze za życia Stalina. W 1950 r. SED obwieściła, że nadeszła pora na przekształcenie gospodarki według bolszewickiego wzorca. Zarządzono więc kolektywizację rolnictwa – zjawisko...
Wiek złoty Dwa lata później uroczysty koncert na inaugurację „kolejnego roku działalności kulturalnej” pod hasłem „wszystkie siły kultury dla wielkiej sprawy dalszego rozwoju socjalistycznej ojczyzny” przygotował Adam Hanuszkiewicz. Tadeusz Łomnicki mówił: „Młodzież będzie kontynuować rozwój naszej socjalistycznej kultury narodowej”. Kilka miesięcy później szef MON Wojciech Jaruzelski przyjął kierownictwo Stowarzyszenia Filmowców Polskich, by porozmawiać o „wychowawczej roli filmu polskiego”. Wśród obecnych byli: prezes Andrzej Wajda, dwaj wiceprezesi: Krzysztof Zanussi i Krzysztof Kieślowski, a także Mariusz Walter. Podejmował ich szef zarządu Propagandy i Agitacji wojska PRL gen. Tadeusz Szaciło. Na rok przed sierpniem ’80 prasa donosiła z 1-majowego pochodu: „W kolumnie...
Wreszcie okazuje się, że oficjalna delegacja z kilkoma generałami i biskupem polowym Sławojem Leszkiem Głódziem nie przyleci. Bo władze zapomniały wystąpić w porę do Rosjan z prośbą o zgodę na lądowanie samolotu wojskowego – taka informacja dociera do Katynia. Z czasem okazuje się, że Sztab Generalny wiedział dzień wcześniej o braku zgody, ale mimo to na lotnisku w Warszawie urządzono komedię na użytek pasażerów: kazano im czekać na odpowiedź Rosjan, która nie miała nadejść. Wśród obecnych w lasku katyńskim są Andrzej Przewoźnik – sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa – oraz Stanisław Mikke – adwokat, uczestnik ekshumacji i redaktor naczelny miesięcznika „Palestra”. Minie 15 lat i znów na przylot oficjalnej delegacji czekać będą zgromadzeni w Katyniu członkowie...