Ryba wiecznie świeża

Dodano: 21/09/2011 - Nr 38 z 21 września 2011

Pisze więc sobie o Michniku, posługując się własną definicją dżentelmena. „Jest to facet, który umie grać na trąbie, ale nie gra. W świetle tej definicji Adam Michnik nie jest dżentelmenem ani od przodu, ani od tyłu. Gra na trąbie, choć nie umie”. Bywa też prorokiem, świętując rocznicę pamiętnej wizyty, o której mówił: „Przychodzi Rywin do Michnika, a Michnik też Rywin”. Postulował powstanie obywatelskiej, wolnej od wszelkich nacisków komisji śledczej do zbadania afery Rywina w składzie: Adam Michnik, Leszek Miller, Robert Kwiatkowski, Aleksandra Jakubowska, Włodzimierz Czarzasty i Lew Rywin. Cóż! Wizja ta ziściła się w postaci komisji hazardowej z Sekułą na czele! A ileż spostrzeżeń felietonisty ma charakter ponadczasowy – „Polacy nie są lepsi od swoich polityków, ani politycy nie są lepsi od zwykłych Polaków” – pisał w 2008 r. „Jesteśmy tacy sami. Polityka (...) jest matrycą naszych obywatelskich poglądów, sentymentów, temperamentu i poziomu umysłowego, (...) jest emanacją
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze