Japoński kataklizm, rosyjskie zyski

Dodano: 22/03/2011 - Nr 12 z 23 marca 2011

Uzależnić od węglowodorów Podobnie jak w przypadku wojny w Libii także na dramacie Japończyków Rosja zyskuje przede wszystkim w sferze energetycznej. Atomowa klęska już zmusiła Tokio do sięgnięcia po większe ilości rosyjskiego LNG dla własnych elektrowni gazowych, w celu częściowego przynajmniej pokrycia deficytu energetycznego. Oprócz gazu Rosja oferuje większe ilości węgla. Udział węgla i gazu w japońskim bilansie energetycznym stanowił dotychczas odpowiednio – 22 proc. i 17 proc. Gazprom przygotowuje do ekspedycji dwie partie skroplonego gazu po 100 tys. t w kwietniu i maju. Rosja gotowa jest też kierować do Japonii nadwyżkę – 6 tys. megawatów – energii elektrycznej z Dalekiego Wschodu. Będzie to jednak wymagało ułożenia podwodnego kabla, co może zająć ponad rok. Premier Władimir Putin polecił państwowej Rosniefti przyspieszyć realizację gazowo-naftowego projektu Sachalin-3, żeby móc w przyszłości zaspokoić potrzeby Japonii. Moskwa liczy na zasadniczą zmianę
     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze