Hardbass, czyli za chwilę opadną wam szczęki

Zakazane maski i race Czym jest hardbass? Czy pamiętają Państwo coś takiego jak flashmob? To modne na Zachodzie zachowanie lewackiej młodzieży (w Polsce szczególnie mocno promowane przez „Gazetę Wyborczą”), polegające na gromadzeniu się w miejscu publicznym grupy osób w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj zaskakującego dla przypadkowych świadków. Hardbass jest prawicową odpowiedzią na flashmob. Zjawisko hardbassu rozprzestrzenia się głównie w Europie Środkowo-Wschodniej i Rosji. Jest ewidentnie słowiańskim wynalazkiem, choć ostatnio pierwsze próby miały także miejsce w Chile, Hiszpanii i Mołdawii. Polega na pojawieniu się grupy młodych mężczyzn w liczbie od kilku do kilkuset, którzy rytmicznie podskakują w rytm muzyki techno, pozostawiając za sobą zdziwione miny przechodniów. Hardbass może zaistnieć w miejscu publicznym, ale także w parkach miejskich, na odludziu czy w środkach komunikacji miejskiej. Jeśli odbywa się w miejscu publicznym,
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze