Opatrzność zrobiła wiele – kolej na nas

Dodano: 12/07/2011 - Nr 28 z 13 lipca 2011

Zauważa Pan, że w ostatnim czasie w Europie okrzepły stosunki hegemonialne, a polski sen o potędze przerodził się w koszmar. Twierdzi Pan, że „Polska została rozłożona »postpolityką« Donalda Tuska”, podczas gdy amerykański politolog George Friedman w książce „Następne 100 lat” prognozuje, że w najbliższej przyszłości Polska ma szansę zostać „mocarstwem nad Wisłą”. Polska mogłaby być silnym państwem. Ale równie dobrze może się rozpłynąć w niebyt w ciągu następnych kilkudziesięciu lat – i pozostanie po niej wówczas tylko wspomnienie. Friedman uważał, że silna Polska powstanie wskutek działań amerykańskich, ja sądzę, że kluczowe znaczenie mają działania samych Polaków. To oni muszą zadecydować, czy chcą suwerennej Polski, czy im na niej w ogóle zależy, czy wolą być np. Serbołużyczanami.Wspomina Pan o wpływie sekularyzmu na tożsamość społeczeństw europejskich. Czy Polska będąca niegdyś przedmurzem chrześcijaństwa wyrzeknie się swojego dziedzictwa? Polska bez swojej
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze